Niewielka miejscowość Kadyny na Warmii jest jak cebula. Odkrywamy ją warstwa po warstwie, cegła po cegle, by zobaczyć coś więcej niż tylko pałac cesarza Wilhelma II. Luksusowy hotel na terenie dawnego folwarku. Klasztor i fundamenty rozebranej po wojnie świątyni. Stajnie i ceramika. Mur pruski i urocze wille. Nawet krótki spacer potrafi przenieść nas w czasie i rozbudzić wyobraźnię. Co warto zobaczyć w Kadynach?
Kadyny i ich historia
Kadyny leżą na Warmii, na styku lasów Wysoczyzny Elbląskiej i Zalewu Wiślanego. Już w średniowieczu istniał tu gród pruskiego plemienia Pogezanów później przejęty przez Krzyżaków. Pierwsze wzmianki o wsi pojawiają się w 1255 roku, ale ślady osadnictwa są znacznie starsze i sięgają nawet kilku wieków przed naszą erą. Przez kolejne stulecia Kadyny przechodziły z rąk do rąk – od Bażyńskich, przez Schliebenów i Działyńskich, aż po rodzinę Birknerów. Przełom przyszedł w 1898 roku, kiedy majątek trafił do cesarza Niemiec, Wilhelma II. Wtedy zaczęto budować Kadyny praktycznie od nowa jako spójnie zaprojektowaną przestrzeń z rezydencją, folwarkiem i zapleczem gospodarczym.
Pałac w Kadynach – letnia rezydencja cesarza
Pałac powstał w 1688 roku z inicjatywy Jana Teodora von Schliebena i do dziś pozostaje osią całego założenia. To barokowa, dość powściągliwa bryła z mansardowym dachem i charakterystycznym ryzalitem ozdobionym herbami dawnych właścicieli. Kiedy majątek przejął Wilhelm II, pałac stał się letnią rezydencją cesarską. Nie ograniczono się jednak do samego budynku – przebudowano całe otoczenie, dostosowując je do potrzeb dworu. Powstały nowe skrzydła, zaplecze techniczne, infrastruktura dla służby i gości. Co ciekawe, mimo burzliwej historii XX wieku, pałac przetrwał w dobrym stanie i po wojnie był wykorzystywany dalej, choć już w zupełnie innych realiach.
Folwark, przemysł i ceramika kadyńska
Na początku XX wieku Kadyny stały się ważnym ośrodkiem produkcji ceramiki. W Królewskiej Pracowni Majoliki i Terakoty powstawały zarówno przedmioty użytkowe, jak i dekoracyjne – od figurek po elementy architektoniczne wykorzystywane m.in. w Gdańsku. Lokalna glina sprzyjała rozwojowi cegielni, a z czasem utworzono charakterystyczną cegłę o naturalnym, bladoczerwonym odcieniu. Obecnie na terenie wyremontowanego folwarku działa elegancki hotel ze SPA.
Stadnina koni – powojenna kontynuacja miejsca
Po II wojnie światowej Kadyny nie zostały opuszczone, choć ich funkcja całkowicie się zmieniła. W 1951 roku powstała tu państwowa stadnina koni, która przez kilka dekad była jednym z ważniejszych elementów lokalnej gospodarki. Hodowano tu konie użytkowe, łącząc różne linie i stopniowo wypracowując własny, tzw. typ kadyński. Z czasem stadnina zaczęła też funkcjonować sportowo – działała sekcja jeździecka, organizowano zawody, a niektóre konie osiągały sukcesy na poziomie krajowym. Ten etap zakończył się dopiero pod koniec XX wieku, kiedy problemy finansowe i organizacyjne doprowadziły do upadku stadniny. Dziś jej ślady są wciąż widoczne w zabudowie folwarcznej, choć sama działalność już nie istnieje. W zagrodzie za to można zobaczyć... sympatyczne alpaki.
Klasztor franciszkanów – warstwa starsza niż pałac
Na wzgórzu nad Kadynami znajduje się klasztor franciszkanów, którego historia sięga XVIII wieku, choć samo miejsce było ważne znacznie wcześniej. To właśnie tutaj znajdował się pruski gród sprzed czasów krzyżackich. Później, z inicjatywy Jana Teodora von Schliebena, rozpoczęto budowę klasztoru i kościoła. Zespół rozwijał się przez kilkadziesiąt lat, ale jego losy nie były stabilne. Po sekularyzacji w XIX wieku obiekt zaczął podupadać, część zabudowań rozebrano, a reszta niszczała przez kolejne dekady. Dopiero pod koniec XX wieku podjęto próby odbudowy i przywrócenia funkcji religijnej. Dziś, mimo burzliwej historii, klasztor znów działa według swoich zasad.
Polimerek, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons
Świątynia Pokoju – miejsce, którego już nie ma
Jednym z bardziej zaskakujących elementów historii Kadyn jest nieistniejący już kościół ewangelicki nazywany Świątynią Pokoju. Powstał na początku XX wieku z inicjatywy Wilhelma II i był nowoczesną, neogotycką budowlą, w której wykorzystano lokalne materiały ceramiczne. Przetrwał II wojnę światową praktycznie bez większych uszkodzeń, co tylko podkreśla tragizm jego późniejszego losu. W 1958 roku świątynia została rozebrana na mocy decyzji władz komunistycznych. Cegłę wykorzystano przy innych inwestycjach, a część wyposażenia trafiła do Elbląga.
Dlaczego Kadyny są dziś warte odwiedzenia?
Kadyny nie są typową atrakcja turystyczną z jednym głównym punktem. Aby poznać ich historię warto udać się na spacer, aby odkryć rozmaity urok tego miejsca – od pałacu przez folwark, w stronę klasztoru i ceglanych willi; skorzystać ze SPA albo zjeść pyszne ciasto w Barze Konik. Niezwykłe Kadyny potrafią zostać w głowie na długo.



















.jpg)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz