Nad brzegiem jeziora Narie, z dala od turystycznych szlaków. stoi jedna z ciekawszych i jednocześnie najbardziej niedocenionych rezydencji dawnych Prus Górnych. Pałac w Ponarach przez ponad 250 lat należał do rodu von der Groeben, a jego historia łączy beztroskę dawnego ziemiańskiego życia z wojennymi dramatami. Gdy przyjechałam do miejscowości, przed pałacem natknęłam się na trzech mężczyzn raczących się trunkami alkoholowymi. Z pewną niepewnością do nich zagadałam i... dzięki temu oprowadzona po zrujnowanej rezydencji. Często narzekamy na lokalnych mieszkańców, że niszczą pałace, wynoszą z nich, co się da, nie szanują zabytku. W tym wypadku myślę jednak, że to właśnie dzięki ich "nadzorowi" Ponary zachowały się jeszcze w całkiem niezłym stanie. A co można zobaczyłam wewnątrz pałacu?
Ponary i ród von der Groeben. Historia majątku nad jeziorem Narie
Pierwsze wzmianki o Ponarach (w woj.województwie warmińsko-mazurskim) pojawiają się już w XIV wieku. Nazwa miejscowości wywodzi się prawdopodobnie od jeziora Narie — pruski przedrostek „pa” oznaczał „nad”. Okolica była jednak zamieszkana znacznie wcześniej. Archeolodzy odkryli tu kurhany i cmentarzyska z epoki brązu oraz starszej epoki żelaza. W XVI wieku majątek należał do rodziny Behrenreuterów, później przeszedł w ręce rodu Schoultz von Ascherade. To właśnie z ich czasów najpewniej pochodzi pierwszy murowany dwór obronny, którego fragmenty zachowały się do dziś w przyziemiu pałacu.
Pod koniec XVII wieku dobra kupił Friedrich von der Groeben — generał związany z armią Jana III Sobieskiego, uczestnik odsieczy wiedeńskiej i walk przeciw Turkom. Wkrótce Ponary stały się jedną z głównych siedzib rodu von der Groeben i pozostawały w ich rękach aż do 1945 roku. W XVIII wieku ustanowiono tu majorat rodzinny, a majątek stopniowo rozbudowywano. W XIX wieku dobra liczyły kilka tysięcy hektarów i obejmowały folwarki, lasy oraz jezioro Narie. Sama wieś rozwijała się wokół majątku ziemskiego — jeszcze przed wojną większość mieszkańców utrzymywała się z rolnictwa i leśnictwa.
Pałac w Ponarach. Barokowa rezydencja przebudowywana przez stulecia
Obecny pałac powstał pod koniec XVII wieku na bazie wcześniejszego dworu. Budowla była później wielokrotnie przebudowywana, dzięki czemu połączyła cechy baroku i klasycyzmu. Rezydencję wzniesiono na planie prostokąta z charakterystycznymi ryzalitami oraz jońskimi pilastrami zdobiącymi elewacje. W drugiej połowie XIX wieku zmieniono układ wejścia, przebudowano dach i dobudowano od strony ogrodu oficynę połączoną z pałacem murami, tworząc niewielki wewnętrzny dziedziniec.
Do dziś na elewacjach zachowały się kartusze herbowe dawnych właścicieli. Na północnej fasadzie widnieją herby Johanna Georga von der Groeben i Gertrud Gottlieb von Troschke z datą 1743. Nad wejściem umieszczono natomiast herby Wilhelma Arthura von der Groeben i Agnes von Kleist wraz z datą 1893. W południowej części pałacu znajdował się dawniej taras ogrodowy z ażurową altaną porośniętą roślinnością. Wnętrza wyposażone były m.in. w rzeźbione drewniane schody, klasycystyczne kominki i piece kaflowe ustawione na dębowych nogach.
Tragiczny koniec rodu i wojenne losy pałacu w Ponarach
Ostatni właściciele opuścili Ponary w styczniu 1945 roku. Konrad Karl von der Groeben wyjechał wraz z żoną, ale w pałacu została jego matka — Benita von Finckenstein — oraz część służby. Według lokalnych przekazów po wkroczeniu Armii Czerwonej miała jeszcze rozegrać partię szachów z radzieckim komendantem. Niedługo później została rozstrzelana. Pozostałych mieszkańców wywieziono.
Sam pałac uniknął większych zniszczeń wojennych. Po 1945 roku działał tu ośrodek wypoczynkowy jednej z toruńskich fabryk. W tym czasie budynek kilkukrotnie przebudowywano i upraszczano jego wnętrza. Z dawnego wyposażenia zachowały się głównie piece kaflowe oraz fragmenty stolarki. Część wyposażenia i portretów rodowych trafiła do Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie. Znajdują się tam m.in. portrety członków rodziny von der Groeben oraz wyjątkowy angielski portret Alberta von Tettau, związany z historią narzeczonego poległego w wojnie z Francuzami na początku XVIII wieku.
Pałac w Ponarach dziś. Opuszczona rezydencja nad jeziorem Narie
Dziś pałac pozostaje własnością prywatną i od lat czeka na kompleksowy remont. Budynek jest częściowo zabezpieczony, ale większość pomieszczeń stoi pusta. Mimo zaniedbania nadal można dostrzec skalę dawnej rezydencji oraz układ rozległego założenia pałacowo-folwarcznego. W skład zespołu wchodziły niegdyś również park krajobrazowy schodzący aż do jeziora Narie, cmentarz rodowy, oficyna, czworaki oraz zabudowania gospodarcze.
Kilka lat temu Ponary odwiedzili potomkowie rodu von der Groeben. Pojawiały się również pomysły przekształcenia pałacu w ekskluzywny pensjonat, jednak do dziś nie ogłoszono konkretnych planów rewitalizacji. Opuszczona rezydencja nadal przyciąga miłośników historii, architektury i urbexu, a dzięki położeniu nad jeziorem Narie ma potencjał, by ponownie stać się jednym z ciekawszych zabytków dawnych Prus Górnych. Tylko czy to kiedyś nastąpi?
Jak dojechać do pałacu w Ponarach?
Zwiedzanie pałacu w Ponarach, cennik i godziny otwarcia:
Podoba Ci się moja twórczość?
Będzie mi miło, jak postawisz mi wirtualną kawę, która doda mi energii do działania :-)
Warto zobaczyć w okolicy:
Cmentarz ze swastyką

































































