Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Międzygórze Jabłonkowsko-Koniakowskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Międzygórze Jabłonkowsko-Koniakowskie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 lutego 2026

Szczyt i Chata Gírová – góra czarownic na styku trzech granic

Ni to Beskid Śląski, ni Żywiecki, a tym bardziej nie Śląsko-Morawski… Oto Międzygórze Jabłonkowsko-Koniakowskie – region geograficzny o charakterze pogórza, położony w Beskidach Zachodnich, na pograniczu polsko-czesko-słowackim. Mówi Wam coś trójstyk granic albo Ochodzita? Jeśli nie, to czym prędzej nadrabiajcie zaległości. A jeśli już znacie te miejsca, to ruszajcie ze mną na wycieczkę do jednego z najprzyjemniejszych czeskich schronisk… z widokiem na Małą Fatrę.

Międzygórze Jabłonkowsko-Koniakowskie – krajobraz na pograniczu Polski, Czech i Słowacji

Spędzałam weekend w Wiśle i po intensywnym dniu jazdy na nartach potrzebowałam rozruszać inne mięśnie. Szybki rzut na mapę i już miałam plan na ciekawą wycieczkę. Udałam się do Jaworzynki – wsi, która wraz z Istebną oraz Koniakowem współtworzy tzw. Trójwieś Beskidzką. Na południu miejscowości znajduje się trójstyk granic Polski, Czech i Słowacji, który warto odwiedzić, będąc w okolicy. Ja już go znałam, więc tym razem ruszyłam prosto na szlak. Samochód zostawiłam w okolicy kościoła i dałam się prowadzić zielonemu szlakowi.

Jaworzynka - parking przy TrójstykuJaworzynka – początek zielonego szlaku w Trójwsi Beskidzkiej

Pierwsza część wędrówki wiedzie asfaltem wśród domów, ale im dalej, tym ciekawiej się robi – pojawiają się widoki na słowackie wzniesienia oraz imponującą drogę ekspresową. Można dostrzec także Grúň oraz Trojak/Kikulę, przez które biegnie malownicza trasa, polecana przeze mnie już jakiś czas temu. Z zielonego szlaku skręciłam w żółty, który doprowadził mnie na dawne przejście graniczne Hrčava–Jaworzynka. O istnieniu aktywnej granicy w tym miejscu przypomina dziś już tylko mocno zrujnowany budynek dawnej celnicy…

Widok na słowackie wzgórza podczas podejścia na GirowąDawne przejście graniczne Hrčava–Jaworzynka i budynek celnicy

Dawne przejście graniczne Hrčava–Jaworzynka i budynek celnicyDroga ekspresowa widziana z zielonego szlaku w Beskidach

Dalsza droga wiodła przez przysiółki wsi Hrčava (Herczawa) – Dílek i Komorovský Grúň. Jest tu przyjemnie, sielsko i nawet nie czuć, że idzie się pod górę. Nawet nie zauważyłam, kiedy szlak przeszedł w ścieżkę oznaczoną kolorem czerwonym, która prędko wprowadziła mnie w las.

Przysiółek Dílek w czeskiej wsi HrčavaWidok na słowackie wzgórza podczas podejścia na Girową

Komorovský Grúň – sielski krajobraz HrčavyBukowy las na podejściu na szczyt Girowej

Girowa – szczyt na styku trzech państw

Podejście zrobiło się ostrzejsze, ale malowniczy bukowy las wynagradzał trudy wędrówki. Gdy ścieżka się rozgałęziła, wybrałam wariant w prawo – prosto na szczyt Girowej (Gírová, 840 m n.p.m.). Idąc w lewo, doszłabym bezpośrednio do schroniska o tej samej nazwie. Z górą wiąże się mroczna legenda o krwawej walce pasterzy ze zbójnikami, po której miejsce pochówku tych ostatnich uznano za przeklęte i omijane szerokim łukiem. Opuszczona i owiana złą sławą Girowa uchodziła za teren spotkań czarownic, a skalne urwisko pod szczytem nazywano „Czarcimi Młynami” (Čertovy mlýny). Nieprzypadkowo na dawnych mapach funkcjonowała ona pod dwiema nazwami: Girowa oraz Hexenberg, czyli Góra Czarownic.

Widok na słowackie wzgórza podczas podejścia na GirowąWidok na słowackie wzgórza podczas podejścia na Girową

Mimo mrocznej legendy szczyt nie zrobił na mnie nieprzyjemnego wrażenia – wręcz przeciwnie. Drewniana wiata okazała się świetnym miejscem na odpoczynek i posiłek, a widoki – zwłaszcza ten na Małą Fatrę – sprawiły, że nie miałam ochoty nigdzie się ruszać. Ze szczytu istnieje skrót prowadzący prosto do schroniska, jednak w warunkach odwilży strome zejście nie wzbudziło mojego zaufania, dlatego postanowiłam obejść je ścieżką biegnącą na zachód.

Szczyt Girowej (Gírová) 840 m n.p.m. w BeskidachWidok z Girowej na pasmo Małej Fatry

Czarcie Młyny – skalna legenda Girowej

Schodząc, trafiłam na punkt widokowy z ławką oraz wspomniane Czarcie Młyny. Są to rozległe formacje skalne z systemem szczelin i jaskiń, powstałe w wyniku ruchów mas skalnych zapoczątkowanych przez nacisk lądolodu nordyckiego oraz późniejsze osuwanie się warstw piaskowców po nasiąkniętych wodą glinach. Ich niezwykła forma przez wieki pobudzała wyobraźnię – według legend miały tu kryć się zbójnicy, zbierać czarownice, a diabły planować zmielenie ludzi w kamiennych młynach, czego śladem miał być odciśnięty w skale czarci kopyt.

Punkt widokowy na Girowej z ławkąCzarcie Młyny na Girowej – formacje skalne i szczeliny

Horská chata Gírová – jedno z najprzyjemniejszych schronisk w Czechach

Ze skałek doszłam do czerwonego szlaku i schroniska. Horská chata Gírová to schronisko górskie położone na wysokości 790 m n.p.m., tuż pod szczytem Girowej, w czeskiej części Beskidu Śląskiego. Powstało w 1932 roku z inicjatywy Klubu Czechosłowackich Turystów z Karwiny i mimo burzliwej historii związanej ze zmianami granic oraz II wojną światową dziś znów służy turystom jako czynne schronisko administrowane przez Klub Czeskich Turystów. Obiekt oferuje noclegi i wyżywienie, zachowując charakter klasycznego górskiego schroniska z długą tradycją. Według turystów jest to jedno z najprzyjemniejszych i najbardziej przyjaznych schronisk górskich w Czechach – chyba będę musiała wrócić tu na nocleg, by sprawdzić, ile prawdy kryje się w tych opiniach.

Czerwony szlak prowadzący do schroniska GírováHorská chata Gírová – schronisko górskie pod Girową

Robiło się późno, więc rozpoczęłam powrót do auta. Schronisko położone jest przy czerwonym szlaku, którym szłam wcześniej i który opuściłam, by wejść na szczyt. Powrót tą samą drogą zajął mi niecałe półtorej godziny. Przyjemna wycieczka dobiegła końca, a ja do dziś miło wspominam ten nieco dłuższy spacer. To wspaniała trasa dla tych, którzy cenią mniej wymagające wędrówki i szlaki wolne od tłumów.

Szlak na GirowąSzlak na Girową

Podoba Ci się moja twórczość? 
Będzie mi miło, jak postawisz mi wirtualną kawę, która doda mi energii do działania :-)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

wtorek, 30 września 2025

W 15 minut na Słowację – Trojak/Kykula i wielka ławka

W okolicy Zwardonia kryje się wiele mało znanych, ale wyjątkowo malowniczych tras, które świetnie sprawdzą się na jednodniowe, rodzinne wypady. Tym razem nasza wędrówka rozpoczęła się nietypowo – od krótkiej podróży koleją na słowacką stronę granicy, do niewielkiej miejscowości Skalite. Ta niepozorna wioska ma nie tylko ciekawe położenie i historię, ale też stanowi doskonały punkt wyjścia na spokojną, widokową trasę prowadzącą przez kilka szczytów, w tym Trojak/Kykulę, gdzie spotykają się dawne granice państw i zlewiska mórz.


Zainspirowana tym tłem historycznym, zaplanowałam drugą trasę na rodzinną wycieczkę w okolicy Zwardonia. Podróż rozpoczęłyśmy od przejazdu do Skalitego – pociąg był niemal pusty, a połączenie bardzo punktualne. Czerwony szlak turystyczny biegnie tuż przy głównej stacji kolejowej i początkowo prowadzi przez zabudowany obszar miejscowości.



Po przekroczeniu rzeki zaczyna się podejście – dość uciążliwe, ponieważ prowadzi wąską asfaltową drogą wśród domów jednorodzinnych. Na szczęście to jedyny bardziej wymagający odcinek tego dnia. Szybko dotarłyśmy na grzbiet w okolicach wierzchołka Gazdíkov (708 m n.p.m.), na którym znajduje się maszt antenowy. Tam zrobiłyśmy sobie przerwę na drugie śniadanie i chwilę odpoczynku przy ładnych widokach.


Kontynuując wędrówkę czerwonym szlakiem, dotarłyśmy na szczyt Grúň (775 m n.p.m.). Od kilku lat jego charakterystycznym elementem są trzy drewniane krzyże (Skalitské kríže). Znajduje się tu także niewielka wiata ze stolikiem, a wzrok przyciągają rozległe panoramy w kierunku Beskidu Śląsko-Morawskiego. Niestety, silny wiatr nie pozwolił nam długo się tam zatrzymać.



Ostatnia góra tego dnia okazała się wyjątkowo ciekawa za sprawą swojej nazwy. W różnych źródłach występuje jako Trojak lub Kykula (Kikula), a jej wysokość to 839 m n.p.m. Na szczycie ustawiono ogromną drewnianą ławkę o wymiarach: 5,3 metra długości i 3 metry wysokości. Skąd jednak to zamieszanie z nazewnictwem? Otóż przez ten wierzchołek przebiega Europejski Dział Wodny, który dawniej wyznaczał granice między państwami i krainami historycznymi. Nazwa „Trojak” odnosi się do trójstyku granic Polski, Czech i Węgier – chociaż obecnie faktyczny trójstyk znajduje się nieco bardziej na zachód, w rejonie Jaworzynki.




Po dłuższej przerwie na szczycie pozostało nam już tylko wrócić do samochodu, który czekał przy stacji kolejowej w Zwardoniu. Niemal cała trasa powrotna wiodła wzdłuż granicy państwowej. Po drodze przeszłyśmy również przez kładkę nad drogą ekspresową, łączącą Polskę i Słowację (S1-D3).



To była przyjemna, widokowa trasa, a jej dużym atutem było dogodne połączenie kolejowe, które pozwoliło nam wrócić inną drogą, bez konieczności cofania się tą samą ścieżką. Taka wycieczka to świetna propozycja na spokojny dzień w górach – zarówno dla osób bez dużego doświadczenia, jak i dla rodzin z dziećmi.


Podoba Ci się moja twórczość? 
Będzie mi miło, jak postawisz mi wirtualną kawę, która doda mi energii do działania :-)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

czwartek, 3 listopada 2022

Trójstyk Polski, Czech i Słowacji. Spotkanie trzech granic

Jak to jest stanąć na granicy trzech państw? Przekonać się o tym możecie, wybierając się na trójstyk granic. Jest ich w naszym kraju kilka, a jeden z nich znajduje się w Beskidzie Śląskim i stykają się w nim granice Polski, Czech i Słowacji. 

Choć Beskid Śląski jest mi doskonale znany, to trójstyk po raz pierwszy odwiedziłam dopiero jesienią tego roku. Można do niego dotrzeć na kilka sposobów. Pieszo ze słowackiej wsi Čierne niebieskim lub zielonym szlakiem, z polskiej Jaworzynki żółtym szlakiem lub drogą od strony czeskiej. Na trójstyk bez problemu dojedziecie rowerem, samochodem, a nawet wózkiem dziecięcym. Na miejscu można odpocząć w jednej z drewnianych wiat, a wkrótce powstaną tu także plac zabaw czy siłownia na wolnym powietrzu (obecnie - listopad 2022 r. - są jeszcze w budowie). Punkt styku trzech granic oznaczony jest przez mały monolit znajdujący się w potoku. Na czeskiej, polskiej i słowackiej stronie znajdują się trzy większe, ponad dwumetrowe monolity, tworzące trójkąt nad wspomnianym punktem trójstyku. 


Zauważyłam, że trójstyk zyskuje na popularności i sporo go w ostatnich miesiącach w mediach społecznościowych. Widać, że miejsce się rozwija i w tej chwili przypomina jeden wielki plac budowy. Z pewnością za parę miesięcy będzie tu dużo przyjemniej. A miłośnikom takich geograficznych ciekawostek polecam również położony w Bieszczadach trójstyk granic Polski, Słowacji i Ukrainy