niedziela, 1 lutego 2026
Szczyt i Chata Gírová – góra czarownic na styku trzech granic
sobota, 17 stycznia 2026
Skit w Odrynkach – droga na koniec mapy
Skit w Odrynkach – historia i wyjątkowość miejsca
Postać archimandryty ojca Gabriela od początku silnie wpisała się w charakter skitu w Odrynkach. Był człowiekiem, który cenił ciszę i prostotę, ale jednocześnie potrafił przyciągać ludzi. Przyjeżdżali do niego nie tylko prawosławni – odwiedzali go także katolicy i osoby niezwiązane z żadnym wyznaniem. Ojciec Gabriel miał dar słuchania i rozmowy, nie narzucał gotowych odpowiedzi, raczej towarzyszył i pomagał porządkować myśli. Znany był również z zainteresowania ziołolecznictwem. Wspierał osoby zmagające się z chorobami, podkreślając, że leczenie powinno odbywać się w porozumieniu z lekarzami. Czerpał z natury, ale zawsze mówił o potrzebie równowagi między wiarą, rozumem i medycyną. Dla wielu, zwłaszcza młodych ludzi, stał się duchowym przewodnikiem. Jego marzeniem było, by na święto w skicie przybyło tylu wiernych, by nawet igły nie dało się wcisnąć – co symbolicznie spełniło się w 2018 roku, gdy na jego pogrzeb przybyły setki wiernych z całej Polski. Po jego śmierci miejsce to nie opustoszało. Dziś mieszka tu trzech mnichów, a przełożonym jest ks. ihumen Sofroniusz (Wilenta). Skit nadal funkcjonuje, a nabożeństwa odprawiane są regularnie.
Co można zobaczyć w skicie i czego doświadczyć
piątek, 16 stycznia 2026
Monaster w Supraślu – historia, która wróciła do życia
Czy w Polsce jest klasztor, który bywa nazywany ławrą – jak największe ośrodki monastyczne na Wschodzie? A do tego ma za sobą historię pełną zwrotów: od prawosławnych mnichów, przez bazylianów, po zniszczenie w czasie wojny i wieloletnią odbudowę? Właśnie taki jest Monaster Zwiastowania Przenajświętszej Bogurodzicy i św. Apostoła Jana Teologa w Supraślu. To miejsce, w którym da się jednocześnie poczuć spokój klasztoru i dowiedzieć się, dlaczego Supraśl stał się ważnym punktem na mapie kultury i religii.
Początki monasteru sięgają końca XV wieku. Wspólnota została ufundowana przez Aleksandra Chodkiewicza, a pierwszą jej siedzibą był Gródek, należący do dóbr rodu Chodkiewiczów. Dopiero kilka lat później mnisi przenieśli się w bardziej odludne miejsce, na uroczysko Suchy Hrud, w pobliżu dzisiejszego Supraśla. W 1510 roku rozpoczęto tam budowę głównej świątyni – cerkwi Zwiastowania. Nie była to jednak typowa świątynia klasztorna. Jej masywna bryła i elementy obronne pokazują, że miała chronić nie tylko duchowo, ale i fizycznie. Już w XVI wieku monaster stał się jednym z najważniejszych ośrodków prawosławnych w I Rzeczypospolitej. Mnisi utrzymywali kontakty z innymi wspólnotami monastycznymi na ziemiach ruskich i na Bałkanach, kopiowali księgi i tworzyli znaczący księgozbiór. Szczególnym kultem otaczana była Supraska Ikona Matki Bożej, uznawana za cudotwórczą i przyciągająca pielgrzymów.
Losy klasztoru nie były jednak spokojne. Po zawarciu unii brzeskiej mnisi odmówili jej przyjęcia, co zapoczątkowało wieloletni spór o przynależność monasteru. Ostatecznie w 1635 roku klasztor przeszedł w ręce unitów i do 1824 roku był administrowany przez bazylianów. To właśnie w tym okresie kompleks zabudowań został rozbudowany, a Supraśl zyskał ważną drukarnię, w której powstawały księgi liturgiczne, a później także dzieła świeckie. Po przejęciu Supraśla przez władze rosyjskie monaster wrócił do prawosławia i funkcjonował jako męski klasztor do 1915 roku, kiedy mnisi udali się na bieżeństwo. Okres międzywojenny przyniósł kolejne zmiany właścicieli i funkcji budynków, a najtragiczniejszym momentem był rok 1944, gdy wycofujące się wojska niemieckie wysadziły w powietrze główną cerkiew. Przez lata powojenne w zabudowaniach działała szkoła rolnicza, a dopiero od lat 80. XX wieku obiekty zaczęto stopniowo zwracać Polskiemu Autokefalicznemu Kościołowi Prawosławnemu i poddawać gruntownej renowacji.
Dziś monaster przy ulicy Klasztornej 1 znów pełni swoją pierwotną funkcję. Zwiedzając go, można zobaczyć odbudowaną cerkiew Zwiastowania, charakterystyczną bramę-dzwonnicę, cerkiew św. Jana Teologa oraz barokowe zabudowania klasztorne z pałacem archimandrytów. Na terenie zespołu działa Akademia Supraska, a wspólnota monastyczna – choć niewielka – prowadzi regularne życie liturgiczne. W 2022 roku w monasterze mieszkało ośmiu mnichów, a w styczniu 2023 roku cały zespół został oficjalnie uznany za pomnik historii, co podkreśliło jego wyjątkowe znaczenie dla dziedzictwa kulturowego Polski.
Integralną częścią wizyty w monasterze jest Muzeum Ikon w Supraślu, mieszczące się w jednym z klasztornych budynków. Ekspozycja pozwala spokojnie przyjrzeć się tradycji ikonopisania i zrozumieć symbolikę sztuki sakralnej Kościoła wschodniego. Nawet osoby, które na co dzień nie interesują się ikonami, często wychodzą stąd z poczuciem, że zobaczyły coś wyjątkowego i zupełnie innego od typowych muzealnych wystaw.
Adrian Grycuk, CC BY-SA 3.0 PL
Supraśl oferuje jednak znacznie więcej niż sam monaster. Kilka minut spaceru wystarczy, by trafić na miejsca związane z przemysłową historią miasta, przede wszystkim z rodziną Buchholtzów. Należeli oni do najważniejszych fabrykantów Supraśla i odegrali dużą rolę w rozwoju miasta w XIX wieku, szczególnie w okresie intensywnego rozkwitu przemysłu włókienniczego. Ich dawna siedziba, eklektyczny pałacyk, łączy cechy francuskiego, niderlandzkiego i włoskiego renesansu z elementami klasycznymi i secesyjnymi. We wnętrzach zachowały się liczne elementy pierwotnego wystroju: secesyjne sztukaterie, wnętrze gabinetu Adolfa Buchholtza, sala bankietowa z dębowym stropem oraz klatka schodowa. Od 1999 r. pałac jest siedzibą Liccum Plastycznego im. Artura Grottgera.
Na pobliskim cmentarzu znajduje się także kaplica grobowa Buchholtzów. Została zaprojektowana przez Hugo Kudera z Warszawy w stylu neogotyckim i ufundowana w 1904 roku przez Adelę Buchholtz po tragicznej śmierci jej męża - Adolfa.
Supraśl potrafi oczarować. Na terenie monasteru panuje spokój, który wyraźnie odcina się od codziennego pośpiechu i sprzyja uważnemu zwiedzaniu. Dodatkowym doświadczeniem jest oprowadzanie przez mnicha, który w przystępny i rzeczowy sposób opowiada nie tylko o historii miejsca, ale też o codziennym życiu klasztoru i specyfice prawosławnej duchowości. Spacer po mieście pozwala stworzyć pełny obraz tego miejsca o wyjątkowo bogatej historii.























































