niedziela, 2 sierpnia 2026

Podbiele koło Bielska Podlaskiego – dawna osada dworska z cerkwią i ruiną grobowca

Podbiele leży kilka kilometrów na południe od Bielska Podlaskiego, administracyjnie jest dziś kolonią wsi Dubiażyn. Dawniej miejscowość nazywano Podbielskiem, a jej nazwa miała nawiązywać do położenia nad rzeką Białą i bielami, czyli podmokłymi terenami. Przez wieki nie była to typowa wieś, lecz prywatny folwark, zamieszkany głównie przez pracujących w majątku chłopów. Jeszcze w latach 30. XX wieku znajdowały się tu zaledwie trzy domy mieszkalne. Nieco wcześniej, według spisu z 1921 roku, Podbiele liczyło 54 mieszkańców: prawosławnych, katolików i wyznawców judaizmu. Najbardziej charakterystycznym obiektem miejscowości jest obecnie niebieska, drewniana cerkiew św. Proroka Eliasza. Niedaleko niej stoją natomiast ruiny murowanego grobowca ostatnich właścicieli majątku - rodziny Żołtuchinów.


Historia majątku Podbiele i budowa cerkwi św. Proroka Eliasza

Pierwsze informacje o Podbielu pochodzą z XVI wieku. Majątek należał wówczas do Wahanowskich, którym przypisuje się budowę pierwszego dworu, ogrodu oraz cerkwi dworskiej. W kolejnych stuleciach dobra wielokrotnie zmieniały właścicieli, przechodząc między innymi w ręce Skaszewskich, Zawistowskich, Markowskich, Sarnackich i Zawadzkich. W XVII i XVIII wieku założenie przebudowano w stylu barokowym. Powstały regularne ogrody podzielone alejami, kilka stawów, młyn, karczma, gorzelnia i zabudowania gospodarcze. W 1873 roku majątek o powierzchni ponad 335 hektarów kupiła Lidia Grigoriewna Żołtuchina, żona generała Aleksandra Żołtuchina. W tym samym czasie przygotowywano budowę nowej cerkwi. Pieniądze pochodziły między innymi ze zwrotu czynszu należnego mieszkańcom Dubiażyna i Kozłów, darowizn parafian oraz funduszy przekazanych przez gubernatora grodzieńskiego i miejscowych urzędników. Żołtuchinowie ofiarowali drewno. Świątynię zaprojektował Siergiej Guriew, a jej konsekracja odbyła się 1 października 1876 roku. W 1912 roku cerkiew rozbudowano, zachowując jej krzyżowy plan i zrębową konstrukcję.


Grobowiec Żołtuchinów i zniszczenie dawnego folwarku w Podbielu

Żołtuchinowie rozbudowali również sam majątek. Na osi alei dojazdowej powstał nowy dwór z podjazdem, powiększono staw, wykopano kanał i wzniesiono kolejne budynki gospodarcze. W 1903 roku, na południe od starej cerkwi, zbudowano murowany, dwukondygnacyjny grobowiec rodzinny, otoczony metalowym ogrodzeniem ustawionym na kamiennym fundamencie. W 1914 roku Żołtuchinowie wyjechali do Rosji. Po zakończeniu wojny do Podbiela wróciła Lidia Żołtuchina, która zarządzała majątkiem do 1940 roku. W 1924 roku spłonęła starsza cerkiew Przemienienia Pańskiego, stojąca około 150 metrów od obecnej świątyni. Sam folwark został poważnie zniszczony w czasie II wojny światowej. Szczątki członków rodziny Żołtuchinów wydobyto z grobowca i przeniesiono na cmentarz w pobliskim Mokrym. Po wojnie ziemię rozparcelowano między dawnych pracowników majątku, a pozostałą część siedliska przejął Państwowy Fundusz Ziemi.



Cerkiew i ruiny grobowca Żołtuchinów - stan obecny

Z dawnego majątku nie zachował się dwór ani większość zabudowań gospodarczych. Po przejęciu terenu przez prywatnych właścicieli w 1968 roku ogród przystosowano do potrzeb gospodarstw, rozebrano spichlerz i drewniany budynek gospodarczy, a część stawów wyschła. Do dziś przetrwały fragmenty starego drzewostanu, ślady układu parkowego, pozostałości schodów dworu oraz ruiny grobowca. Budowla jest pozbawiona dachu i wnętrza, a odsłonięte ceglane ściany stopniowo niszczeją. W znacznie lepszym stanie znajduje się cerkiew św. Proroka Eliasza, nadal pełniąca funkcję świątyni parafialnej. Drewniany budynek wyróżnia wysoka wieża nad kruchtą, wieloboczny bęben zakończony baniastym hełmem oraz intensywnie niebieska elewacja. Wokół cerkwi zachowały się zabytkowe krzyże, a przy ogrodzeniu stoi zadaszona studnia. Od 1977 roku świątynia znajduje się w rejestrze zabytków. Jak Wam się podoba takie oblicze Podlasia?






Podoba Ci się moja twórczość? 
Będzie mi miło, jak postawisz mi wirtualną kawę, która pomoże mi finansować kolejne wyprawy :-)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jak dojechać do ruin grobowca i cerkwi w Podbielu?


Zwiedzanie grobowca Żołtuchinów w Podbielu, godziny otwarcia i cennik: 

Obiekt dostępny całą dobę. Zwiedzanie bezpłatne.

Warto zobaczyć w okolicy:


Monaster w Supraślu - warto zobaczyć na Podlasiu





Ruiny kościoła w Jałówce na Podlasiu. Historia niczym z filmu

Ruiny kościoła św. Antoniego w Jałówce wyglądają efektownie już z daleka. Za tą malowniczą, wręcz filmową ruiną kryje się jednak historia walki miejscowych katolików o własny kościół, zmiany projektu podczas budowy, zniszczenia wieży przez wycofujące się wojska niemieckie i powojennej decyzji, by świątyni już nie odbudowywać. Co tak przyciąga do tego miejsca?


Jałówka - dawne miasto na pograniczu kultur i religii

Dzisiejsza Jałówka jest niewielką wsią położoną na Podlasiu, tuż przy granicy z Białorusią, ale jej układ przestrzenny wciąż przypomina o miejskiej przeszłości. Prawa magdeburskie otrzymała w 1545 roku z nadania króla Zygmunta I Starego, a status miasta utraciła dopiero w XIX wieku. Do dziś zachował się dawny rynek, obecnie pełniący funkcję centralnego parku, oraz rozplanowanie ulic charakterystyczne dla niewielkiego miasteczka. Przed II wojną światową Jałówka liczyła około czterech tysięcy mieszkańców, z których mniej więcej połowę stanowili Żydzi. Działały tu dwie parafie rzymskokatolickie, cerkiew prawosławna i dwie synagogi. Wojna, zagłada miejscowej społeczności żydowskiej, przesunięcie granicy oraz powojenne migracje sprawiły, że Jałówka straciła znaczną część mieszkańców i dawne znaczenie.


Kościół św. Antoniego w Jałówce - od romańskiego projektu do neogotyckiej świątyni

Historia katolickich kościołów w Jałówce jest znacznie starsza niż zachowane ruiny. Według miejscowej tradycji drewniana świątynia miała być związana z fundacją królowej Bony i przetrwała do połowy XIX wieku. Budowę kolejnego, murowanego kościoła przerwały w 1866 roku władze carskie, a obiekt przejęto i przystosowano do potrzeb prawosławnych. Sytuacja zmieniła się po ukazie tolerancyjnym cara Mikołaja II z 1905 roku, który pozwolił katolikom na swobodniejsze organizowanie życia religijnego. Mieszkańcy Jałówki rozpoczęli starania o własną parafię i w 1907 roku uzyskali pozwolenie na budowę nowego kościoła. Prace ruszyły w 1910 roku i zakończyły się w 1915 roku. Autorem pierwotnego projektu był grodzieński architekt B.A. Sroka, który zaplanował świątynię w stylu romańskim. W czasie budowy koncepcję jednak zmieniono i ostatecznie powstał ceglany, trójnawowy kościół neogotycki z jedną wysoką wieżą. W 1919 roku świątynię poświęcił dziekan wołkowyski ksiądz Nikodem Tarasewicz. W tym samym okresie katolicy odzyskali również wcześniejszy kościół, przekształcony w czasach carskich w cerkiew, dlatego przez następne lata w niewielkiej Jałówce funkcjonowały równocześnie dwie parafie rzymskokatolickie.



Jak kościół św. Antoniego w Jałówce został zniszczony w 1944 roku

Kościół św. Antoniego przetrwał w całości zaledwie niespełna trzydzieści lat. W 1944 roku, pod koniec niemieckiej okupacji, wycofujące się wojska zaminowały jego wieżę. Po eksplozji masywna konstrukcja runęła na korpus świątyni, niszcząc więźbę dachową, sklepienia oraz jeden z filarów. Budynek nie został całkowicie zrównany z ziemią, ale zakres uszkodzeń uniemożliwiał dalsze korzystanie z niego bez kosztownej odbudowy. Po wojnie pojawiły się znacznie poważniejsze problemy. Nowa granica polsko-radziecka przecięła teren dawnej parafii, a wiele należących do niej miejscowości znalazło się po stronie dzisiejszej Białorusi. Sama Jałówka stała się miejscowością przygraniczną, straciła część zaplecza gospodarczego i szybko się wyludniała. Mieszkańcy nie mieli pieniędzy na odbudowę dużej świątyni, a utrzymywanie dwóch parafii katolickich w coraz mniejszej miejscowości nie miało uzasadnienia. Początkowo odbudowę odkładano „do lepszych czasów”, jednak w 1957 roku władze kościelne ostatecznie zdecydowały, że kościół św. Antoniego nie zostanie odtworzony. Życie parafialne skupiło się odtąd wokół kościoła Przemienienia Pańskiego.


Ruiny kościoła św. Antoniego w Jałówce - stan obecny i zwiedzanie

Mimo ponad osiemdziesięciu lat bez dachu ruiny kościoła św. Antoniego zachowały czytelny układ trójnawowej świątyni, wysokie ceglane ściany, ostrołukowe otwory okienne oraz fragmenty sklepień i filarów. Obiekt został wpisany do rejestru zabytków razem z historycznym układem przestrzennym Jałówki. Przez wiele lat stan murów stopniowo się pogarszał, dlatego w 2020 roku przeprowadzono prace zabezpieczające, obejmujące między innymi stabilizację ścian i zachowanych fragmentów sklepień. Dzięki temu wnętrze ruin można obecnie oglądać z bliska, choć nadal należy pamiętać, że jest to zabezpieczona ruina, a nie odbudowany kościół. Miejsce nie zostało całkowicie odłączone od swojej pierwotnej funkcji: każdego roku w okolicach wspomnienia św. Antoniego odprawiana jest tu msza odpustowa. Niedaleko znajduje się również stary cmentarz katolicki w Lesie Jałowskim, a droga prowadząca obok ruin kończy się przy granicy państwa. Bliskość Białorusi ma też swoje konsekwencje - telefon może automatycznie połączyć się z zagraniczną siecią, dlatego przed zwiedzaniem warto wyłączyć roaming danych. Sama przekonałam się o tym doktkliwie, tracąc niemal 150 zł :(


Ruiny kościoła św. Antoniego są dziś jednym z najbardziej charakterystycznych zabytków Jałówki, ale warto potraktować je także jako punkt wyjścia do poznania całej miejscowości. Zachowany dawny rynek, kościół Przemienienia Pańskiego, cerkiew prawosławna i stary cmentarz pokazują, jak złożona była historia tego niewielkiego miasteczka na pograniczu. Same ruiny można obejrzeć stosunkowo szybko, jednak ich położenie, zachowana architektura i nietypowe wnętrze sprawiają, że zdecydowanie warto uwzględnić Jałówkę podczas zwiedzania wschodniego Podlasia.



Podoba Ci się moja twórczość? 
Będzie mi miło, jak postawisz mi wirtualną kawę, która pomoże mi finansować kolejne wyprawy :-)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jak dojechać do ruin kościoła w Jałówce?


Zwiedzanie ruin kościoła św. Antoniego w Jałówce, godziny otwarcia i cennik: 

Obiekt dostępny całą dobę. Zwiedzanie bezpłatne.

Warto zobaczyć w okolicy:


Monaster w Supraślu - warto zobaczyć na Podlasiu