Niewiele osób wie, że w niewielkiej Dobrej na Opolszczyźnie znajdował się niegdyś jeden z najciekawszych zespołów pałacowo-parkowych regionu. Jego romantyczny park porównywano do słynnego Bad Muskau, a neogotycka rezydencja należała do najwcześniejszych przykładów tego stylu na Śląsku Opolskim. To właśnie tutaj, w otoczeniu stawów, strumieni, różanych ogrodów i egzotycznych gatunków drzew, zamieszkała Muriel White – niezwykła amerykanka, która na Śląsku odnalazła swój American Dream. Los jednak sprawił, że jej historia, podobnie jak dzieje samego pałacu, zakończyła się tragicznie. Dziś jednak Dobra znów przyciąga uwagę za sprawą spektakularnej odbudowy zapomnianego zabytku.
Dobra – jedna z najstarszych miejscowości na ziemi prudnickiej
Choć pierwsze wzmianki źródłowe o Dobrej pojawiają się w średniowieczu, miejscowość prawdopodobnie istniała już znacznie wcześniej. Przez stulecia jej nazwa występowała w różnych formach: Dobrin, Dobraw czy Dobrau. W 1936 roku, w ramach germanizacji nazw miejscowych prowadzonej przez władze III Rzeszy, miejscowość przemianowano na Burgwasser. Do historycznej nazwy Dobra powrócono po 1945 roku. Położona na pograniczu Borów Niemodlińskich wieś od wieków przyciągała właścicieli ziemskich. O wyjątkowości miejsca decydowały nie tylko żyzne grunty, ale także malowniczy krajobraz, który w XIX wieku stał się fundamentem jednego z najciekawszych założeń pałacowo-parkowych na Śląsku Opolskim.
Pałac w Dobrej - od barokowej rezydencji do neogotyckiego zamku
Historia pałacu rozpoczyna się w połowie XVIII wieku. W latach 50. XVIII stulecia królewski radca dworu Erdmann Carl von Roedern, syn pruskiego ministra wojny, wzniósł w Dobrej reprezentacyjną rezydencję utrzymaną w stylu francuskiego baroku. Już wtedy należała ona do najbardziej okazałych siedzib szlacheckich w regionie. Przełom nastąpił w 1780 roku, gdy majątek kupił hrabia Leopold Heinrich von Seherr-Thoss - jeden z największych właścicieli ziemskich na Śląsku i zaufany współpracownik króla Fryderyka Wielkiego. Wraz z tym zakupem rozpoczęła się trwająca ponad półtora wieku historia związku Dobrej z rodem Seherr-Thossów.
Największe zmiany nastąpiły jednak dopiero w połowie XIX wieku. Hermann von Seherr-Thoss postanowił całkowicie odmienić rodową siedzibę. W latach 1857-1860 dawny pałac barokowy został przebudowany według projektu Rudolfa Gottgetreu. Efektem prac była jedna z najciekawszych neogotyckich rezydencji na Śląsku. Architekt zachował znaczną część wcześniejszej bryły budynku, nadając jej jednak zupełnie nowy charakter. Pojawiła się monumentalna sześciokondygnacyjna wieża, wieżyczki narożne, ostrołukowe detale oraz elementy nawiązujące do średniowiecznej architektury obronnej. Angielscy krytycy architektury określali ten typ budowli mianem „castelled”, czyli utrzymanej w stylu zamkowym.
Ród Seherr-Thoss i złoty okres Dobrej
Rozbudowa pałacu była tylko częścią większego przedsięwzięcia. Hermann von Seherr-Thoss chciał stworzyć nowoczesną, reprezentacyjną rezydencję otoczoną równie imponującym krajobrazem. Projekt parku opracował Gustav Meyer, jeden z najwybitniejszych niemieckich architektów krajobrazu XIX wieku, współpracownik środowiska skupionego wokół twórców ogrodów w Poczdamie. Za realizację odpowiadał z kolei słynny ogrodnik Eduard Petzold, znany między innymi z prac prowadzonych w Bad Muskau.
Powstał romantyczny park krajobrazowy o powierzchni około 90 hektarów. Wykorzystano naturalny bieg rzeki Białki, tworząc stawy, rozlewiska i malownicze polany. Po wodzie pływały łódki, w parku spacerowały daniele i sarny, funkcjonowała herbaciarnia, rozarium oraz hotel w stylu szwajcarskim. Współcześni porównywali Dobrą do wspomnianego słynnego parku w Bad Muskau, uznając ją za jeden z najciekawszych przykładów romantycznej architektury krajobrazu w regionie.
Tragiczny los amerykańskiej arystokratki. Historia Muriel White
Jedną z najbardziej niezwykłych postaci związanych z pałacem była Muriel White, córka amerykańskiego przemysłowca i dyplomaty, Henry'ego White'a (był współpracownikiem Theodore’a Roosevelta i Woodrowa Wilsona, a także współautorem traktatu wersalskiego). Muriel władała sześcioma językami, wychowywała się między Londynem, Paryżem i Rzymem, podróżując po świecie z rodzicami, a podczas jednej z takich podróży poznała Hermanna von Seherr-Thossa. W 1909 roku poślubiła arystokratę i zamieszkała z nim na Śląsku, w pałacu w Rozkochowie, a od 1922 r. - w Dobrej.
Według wspomnień mieszkańców była osobą skromną, życzliwą i zaangażowaną społecznie. Wraz z mężem utrzymywała dobre relacje z pracownikami majątku, starając się nawet używać języka polskiego w codziennych kontaktach. Losy Muriel White tragicznie splotły się z wydarzeniami II wojny światowej. Muriel z mężem sprzeciwiali się polityce Hitlera, co nie spodobało się władzom. Ich dzieci jeszcze przed wojną wyjechały i zamieszkały na stałe w Stanach Zjednoczonych. Gestapo miało wywierać na hrabinę presję, żądając sprowadzenia ich z powrotem do Niemiec. Według przekazów rodzinnych i lokalnych relacji narastające prześladowania doprowadziły hrabinę do załamania. W marcu 1943 roku popełniła samobójstwo, rzucając się z pałacowej wieży.
Wojna i upadek pałacu w Dobrej
Styczeń 1945 roku oznaczał koniec dawnego świata. W obliczu zbliżającego się frontu Hermann von Seherr-Thoss opuścił majątek i udał się na południe. Kilka dni później do Dobrej wkroczyły wojska radzieckie. W trakcie walk pałac został poważnie uszkodzony i częściowo spalony. Po wojnie majątek znacjonalizowano. Pozbawiony opieki obiekt szybko popadał w ruinę. Mieszkańcy okolicznych miejscowości rozebrali część wyposażenia, zniknęły meble, elementy dekoracyjne i materiały budowlane. Z czasem zawaliły się dachy i stropy, a wewnątrz budynku zaczęły rosnąć drzewa. Podobny los spotkał park. Zdewastowano układ wodny, wycinano cenne drzewa i krzewy, a wiele historycznych elementów małej architektury uległo zniszczeniu. Jeszcze pod koniec XX wieku pałac był jedną z najbardziej spektakularnych ruin na Opolszczyźnie.
Mauzoleum, strażnice i oficyny – zabytki ukryte w parku
Pałacowy park skrywa znacznie więcej niż samą rezydencję. W 1882 roku powstało neogotyckie mauzoleum rodziny Seherr-Thoss, przeznaczone dla protestanckich członków rodu. Wzniesiono je na sztucznie usypanym wzgórzu, pośród sosen i świerków. Wewnątrz znajdowało się sześć nisz grobowych oraz cytat z Apokalipsy św. Jana. Obiekt został zbezczeszczony w 1945 roku, a później przez lata niszczał. W 2026 roku zakończyła się jego rewitalizacja.
Do dziś zachowały się również dwie niezwykłe strażnice parkowe. Jedna przypomina niewielką kamienną twierdzę i stoi w pobliżu dawnego jeziorka. Druga strzegła głównego wjazdu do rezydencji. Oba budynki projektowano w tym samym neogotyckim duchu co pałac. Przetrwała także barokowa oficyna, pełniąca dawniej funkcje administracyjne i mieszkalne dla służby. W obrębie dawnego folwarku zachowały się między innymi stajnie, wozownia, spichlerz oraz relikty zabudowań ogrodniczych.
Kościół św. Jana Chrzciciela – neogotycka świątynia fundacji Seherr-Thossów
Integralnym elementem całego założenia jest kościół św. Jana Chrzciciela. Kamień węgielny pod jego budowę położono w 1867 roku. Fundatorką świątyni była hrabina Olga von Seherr-Thoss z rodu Strachwitz, a projekt przygotował ten sam architekt, który odpowiadał za przebudowę pałacu – Rudolf Gottgetreu. Kościół wykonano z kamienia i nakryto łupkowym dachem. Dzięki wspólnemu autorowi i stylistyce tworzy on z pałacem oraz innymi budynkami spójną architektonicznie całość. Pod głównym ołtarzem urządzono kryptę grobową rodziny Seherr-Thoss. Przy świątyni znajduje się również neogotycka kostnica. Także ten obiekt ucierpiał podczas działań wojennych w 1945 roku, kiedy żołnierze radzieccy dokonali dewastacji wyposażenia kościoła.
Odbudowa pałacu w Dobrej. Jak ruina odzyskuje dawny blask?
Przełom nastąpił dopiero w 2001 roku, gdy ruinę wraz z parkiem kupił gliwicki przedsiębiorca Franciszek Jopek. Od 2002 roku rozpoczął się jeden z najbardziej ambitnych prywatnych projektów ratowania zabytków na Opolszczyźnie. Najpierw usunięto tysiące metrów sześciennych gruzu oraz drzewa rosnące wewnątrz budynku. Następnie odbudowano konstrukcję, wykonano nowe stropy, schody i dach. Odtworzono historyczne detale architektoniczne, przywrócono okna oraz zabezpieczono mury. Prace objęły także otoczenie pałacu. Uporządkowano historyczny park, odnowiono układ wodny, wyremontowano budynek bramny oraz poddano renowacji neogotyckie mauzoleum. Dzięki tym działaniom obiekt został uratowany przed całkowitym zniszczeniem.
Dziś pałac w Dobrej pozostaje własnością prywatną i nadal przechodzi proces rewaloryzacji. Choć do pełnego odtworzenia dawnej rezydencji droga jest jeszcze długa, skala wykonanych prac sprawia, że miejsce coraz częściej wymieniane jest jako jeden z najciekawszych przykładów ratowania historycznej architektury na Śląsku Opolskim. Odwiedziłam pałac podczas jednego z dni otwartych i mogłam ocenić postęp prac, a także, już samodzielnie, poznać bogatą historię zabytku i jego mieszkańców. Co o niej sądzicie?

_01.jpg)

































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz