Czy wiedzieliście, że w niewielkiej dolnośląskiej wsi przez pewien czas mieszkał król Prus? A może słyszeliście o pałacu, którego historia zaczęła się od renesansowego dworu zbudowanego w XVI wieku, a później splątała z losami śląskich rodów, Armii Czerwonej i... rodziny Stanisława Wyspiańskiego? Jak przez ponad 450 lat zmieniał się pałac w Nowiźnie i dlaczego dziś ponownie przyciąga miłośników historii? Sprawdźmy.
Historia Nowiźny sięga średniowiecza
Historia Nowiźny rozpoczyna się znacznie wcześniej niż dzieje samego pałacu. Pierwsza wzmianka o miejscowości pojawiła się już w 1292 roku w dokumencie księcia Bolka I świdnickiego dotyczącym uposażenia klasztoru cystersów w Krzeszowie. Kilka lat później wieś odnotowano również w słynnej Księdze Uposażeń Biskupstwa Wrocławskiego. W XIV wieku funkcjonował tu już kościół parafialny, a miejscowość należała do grona rozwijających się śląskich osad rycerskich. Przez kolejne stulecia Nowiźna pozostawała w rękach różnych rodów szlacheckich, które stopniowo rozbudowywały swoje majątki. To właśnie jeden z nich stworzył budowlę, która do dziś dominuje nad krajobrazem wsi.
Od renesansowego dworu do okazałego pałacu
Początki pałacu związane są z Bernhardem von Schelndorfem, właścicielem majątku w XVI wieku. To on około 1565 roku wzniósł renesansowy dwór, którego fragmenty zachowały się do dziś we wnętrzu obecnego pałacu. Datę tę potwierdza wyryty na nadprożu napis znajdujący się w najstarszej części budowli. Pierwotnie był to stosunkowo niewielki, dwukondygnacyjny dwór na planie prostokąta. Wyróżniał się typowym dla śląskiego renesansu układem pomieszczeń z centralną sienią i reprezentacyjną izbą dworską. Zachowały się relikty renesansowej kamieniarki, sklepionych pomieszczeń oraz fragmenty dawnych murów. W kolejnych stuleciach obiekt był wielokrotnie przebudowywany. W XVII wieku właścicielami majątku zostali przedstawiciele rodu von Czettritz, a następnie von Gellhorn. To właśnie w tym okresie wnętrza zaczęły nabierać bardziej reprezentacyjnego charakteru.
Szlacheccy właściciele i królewska wizyta
Przełomowym momentem w historii rezydencji był zakup majątku przez Christiana Friedricha hrabiego zu Stolberg-Wernigerode w 1770 roku. Nowy właściciel przeprowadził gruntowną rozbudowę założenia. Renesansowy dwór otrzymał późnobarokową oprawę i został przekształcony w prawdziwy pałac. Rezydencja zyskała wówczas tak wysoką rangę, że 6 czerwca 1813 roku zatrzymał się tutaj król pruski Fryderyk Wilhelm III. W czasie rozejmu podczas wojen napoleońskich pałac w Nowiźnie pełnił funkcję jego głównej kwatery. To jedna z najciekawszych kart w historii obiektu.
Rodzina von Perponcher-Sedlnitzky i obecny wygląd pałacu
Dzisiejszy wygląd pałacu jest przede wszystkim efektem przebudów przeprowadzonych pod koniec XIX i na początku XX wieku przez rodzinę von Perponcher-Sedlnitzky. Najpierw Wilhelm von Perponcher rozbudował rezydencję o nowe skrzydła i charakterystyczne ryzality przypominające wieże. Następnie jego syn Alexander kontynuował modernizację, nadając budowli reprezentacyjny charakter historyzmu inspirowanego śląskim renesansem i barokiem. Właśnie wtedy powstała bryła z mansardowym dachem, dekoracyjnymi szczytami, wieżami i bogato opracowanymi elewacjami. Przy pałacu założono również romantyczny park krajobrazowy o powierzchni około czterech hektarów.
Herby na elewacjach i ślady dawnych rodów
Jednym z najciekawszych detali pałacu są liczne herby umieszczone na elewacjach. Nad głównym wejściem znajduje się kartusz herbowy rodziny von Perponcher-Sedlnitzky, ostatnich przedwojennych właścicieli majątku. W frontowych ryzalitach zachowały się również barokowe herby rodu von Gellhorn oraz Barbary von Nostitz, żony Friedricha von Schelndorfa. To rzadki przypadek, gdy na jednym budynku można odnaleźć pamiątki po kilku rodach związanych z jego historią. Na terenie dawnego majątku uwagę zwracają także herby Perponcher-Sedlnitzky oraz polskiego rodu Ciołek umieszczone na zabudowaniach gospodarczych. To ślad małżeństwa Alexandra von Perponcher-Sedlnitzky z Różą Zofią Żeleńską herbu Ciołek.
Wojna i powojenna dewastacja pałacu
Końcówka II wojny światowej przyniosła rezydencji dramatyczny rozdział. W pałacu stacjonowały wycofujące się oddziały niemieckie. Ostatni właściciel, Friedrich Karl von Perponcher-Sedlnitzky, opuścił majątek tuż przed nadejściem frontu. W 1945 roku obiekt zajęła Armia Czerwona, która stacjonowała tutaj przez około półtora roku. W tym czasie wnętrza zostały niemal całkowicie ograbione, a park przekopano w poszukiwaniu rzekomo ukrytych kosztowności. Później pałac pełnił bardzo różne funkcje. Mieszkał tu między innymi miejscowy wójt, który urządził na parterze stajnię dla koni. Następnie budynek przejęła Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska”, działał tu także Klub Rolnika oraz powstały mieszkania komunalne.
Wnuczka Stanisława Wyspiańskiego i niezwykły epizod w historii pałacu
Mało kto wie, że z pałacem związana jest także rodzina Stanisława Wyspiańskiego. W 1987 roku obiekt trafił do Marii Szczepańskiej z domu Wyspiańskiej jako rekompensata za utracony majątek na dawnych Kresach. Później pałac odziedziczyła Alicja Pasieka, wnuczka Stanisława Wyspiańskiego. Gdy wreszcie mogła zamieszkać w swojej posiadłości, budynek znajdował się już w bardzo złym stanie technicznym. W ogromnym, liczącym około trzydzieści pomieszczeń pałacu brakowało podstawowych instalacji, a kolejne elementy wyposażenia padały łupem złodziei.
Nowe życie pałacu w Nowiźnie
Przełom nastąpił w 2007 roku, kiedy rezydencję kupił prywatny właściciel- architekt zafascynowany historią śląskich pałaców. Od tego czasu trwa stopniowa i bardzo wymagająca renowacja obiektu. W trakcie prac odsłonięto zachowane fragmenty renesansowych murów, pozostałości dawnych polichromii oraz historyczne detale architektoniczne. Wnętrza odzyskują dawny charakter, a część pomieszczeń została już przystosowana do przyjmowania gości. Dziś pałac funkcjonuje jako miejsce noclegowe i eventowe. Można zatrzymać się w historycznych wnętrzach, organizować sesje zdjęciowe, wydarzenia okolicznościowe, a nawet wynająć cały pałac na wyłączność.
Krzyż pokutny przy pałacu – ciekawostka dla odwiedzających
Przy pałacu znajduje się granitowy krzyż pokutny, który często pojawia się w opisach obiektu. Warto jednak wiedzieć, że nie jest to średniowieczny zabytek, lecz współczesna replika nawiązująca do dawnych śląskich tradycji związanych z krzyżami pojednania stawianymi przez sprawców zabójstw.
Pałac w Nowiźnie jest doskonałym przykładem tego, jak burzliwe potrafią być losy dolnośląskich rezydencji. Od renesansowego dworu von Schelndorfów, przez barokową siedzibę śląskiej arystokracji i królewską kwaterę podczas wojen napoleońskich, po lata powojennej dewastacji i współczesną odbudowę. Jeśli będziecie w okolicach Dzierżoniowa lub Gór Sowich, warto zjechać z głównej trasy i odwiedzić Nowiźnę, a może nawet zostać tu na noc?































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz