Między Łowiczem a Łęczycą, nad spokojnym nurtem Bzury, stoi jeden z najbardziej nietypowych dworów w województwie łódzkim. Neogotycki „zameczek” w Sobocie skrywa w swoich murach ślady średniowiecznej warowni, historię rodu Zawiszów i pamięć o Arturze Zawiszy Czarnym – bohaterze powstania listopadowego. Towarzyszy mu dawna stadnina koni angloarabskich oraz... opuszczona gorzelnia. Chcesz dowiedzieć się więcej?
Od średniowiecznego miasta do neogotyckiego „zameczku”
Sobota (ob. woj. łódzkie) prawa miejskie otrzymała jeszcze za panowania Władysław II Jagiełłoy, a utraciła je dopiero po reformach carskich w 1870 roku. Do dziś zachował się tu dawny układ rynku i kilka cennych zabytków, ale największą uwagę przyciąga tzw. „zameczek” położony na wzgórzu nad Bzurą. Obecny neogotycki budynek powstał w XIX wieku na fundamentach dużo starszej siedziby obronnej rodu Sobockich herbu Doliwa. Badania archeologiczne prowadzone w latach 80. odkryły w bryle obiektu relikty gotyckiej, sześciobocznej wieży z XV wieku – najprawdopodobniej jest to fragment dawnego zamku rycerskiego. Jeszcze wcześniej istniało tu średniowieczne grodzisko, a w XVI wieku funkcjonował murowany dwór obronny otoczony fosą.
Zawiszowie, patriotyczna legenda i przebudowa majątku
Najbardziej znany rozdział historii Soboty związany jest z rodziną Zawiszów. W XVIII wieku majątek przeszedł w ich ręce, a w dawnym dworze urodził się Artur Zawisza Czarny – uczestnik powstania listopadowego, odznaczony orderem Virtuti Militari. Po upadku powstania działał na emigracji, a po powrocie do Królestwa Polskiego został schwytany przez Rosjan i stracony w Warszawie w 1833 roku. Według przekazów przed egzekucją powiedział: Gdybym miał sto żyć, wszystkie ofiarowałbym swojej Ojczyźnie. Po konfiskacie jego majątku przez władze carskie dobra sobockie wykupił jego brat August Zawisza i właśnie on wzniósł istniejący dziś neogotycki „zameczek” z charakterystyczną ośmioboczną wieżą, krenelażem i ostrołukowymi oknami. W okresie międzywojennym majątek należał do rodziny Stokowskich, a później Przegalińskich, którzy rozwijali tu hodowlę koni angloarabskich.
Park nad Bzurą i powojenne losy rezydencji
Pod koniec XIX wieku wokół dworu założono park krajobrazowy według projektu Waleriana Kronenberga – jednego z najważniejszych projektantów parków swojej epoki. To on odpowiadał m.in. za założenia parkowe w Opinogórze, Walewicach czy warszawskiej Agrykoli. Park w Sobocie rozciąga się na kilku hektarach nad Bzurą i do dziś można znaleźć tu wiele rzadkich gatunków drzew, m.in. tulipanowce, platany klonolistne czy surmie. Do rezydencji prowadzi także charakterystyczna aleja grabowa. Po II wojnie światowej majątek rozparcelowano pomiędzy PGR i Stadninę Koni w Walewicach, a sam dwór przebudowano na budynek wielorodzinny. Funkcję mieszkalną pełnił jeszcze do 2010 roku. Dziś obiekt pozostaje własnością prywatną i zachowuje swój nietypowy, romantyczny charakter.
Opuszczona gorzelnia i ślady dawnego folwarku
Kilka kroków od „zameczku” stoją pozostałości dawnej gorzelni z 1848 roku, wybudowanej z inicjatywy Augusta Zawiszy jako część folwarcznego zaplecza majątku. Początkowo produkowano tu spirytus, później przez krótki czas działał browar, a w okresie międzywojennym gorzelnię ponownie uruchomili Bogna i Wiktor Przegalińscy. Do dziś zachowała się część wyposażenia, w tym maszyna parowa z 1902 roku ustawiona przed budynkiem. Sam obiekt jest jednak opuszczony i stopniowo popada w ruinę. Wśród zaniedbanej zabudowy gospodarczej i zarośniętych fragmentów dawnego parku można jeszcze odnaleźć kamienno-ceglany spichlerz oraz ślady dawnego folwarku, które przypominają, że Sobota była kiedyś ważnym majątkiem ziemskim o znacznie większym znaczeniu niż sugerowałaby to dzisiejsza, spokojna wieś.



















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz