czwartek, 9 maja 2019

Borówkowa i jej spotkania na szczycie

Dziś na tapet weźmiemy tematykę górską. Nie zawsze mamy czas i siłę na długie, całodzienne wędrówki. Czasami człowieka nachodzi chęć na krótszy i mniej wymagający spacer. Ciekawym pomysłem na taką przechadzkę jest Borówkowa w Górach Złotych. Nie myślcie jednak, że to będzie nudna wycieczka. Wybierzemy się w miejsce, w którym waliły się wieże i rodziła się wolna Europa...


W górach, jak to w górach - szlaków do wyboru jest wiele, dlatego spragnieni dłuższej wędrówki mogą zacząć w Lądku-Zdroju albo zahaczyć o Jawornik Wielki. U nas tym razem padło na wersję "light" i zdecydowaliśmy się zacząć na Przełęczy Lądeckiej. Znajdziecie tam wygodny parking, a nieco poniżej przełęczy, po stronie czeskiej - restaurację ze smacznym smažený sýrem (czy ktoś w ogóle jadł kiedyś niedobry ser w Czechach?). Ale zanim przyjdzie nam nagrodzić wysiłek dobrym jedzeniem, trzeba wejść na szczyt.


Z Przełęczy Lądeckiej na Borówkową nie trafić nie sposób. Idziemy cały czas zielonym szlakiem i jeszcze zanim zdążymy się zmęczyć, znajdziemy się na szczycie. Ostrzegałam - będzie krótko, bowiem dystans w dwie strony to zaledwie 7,5 kilometra. Nawet się spocić po drodze nie ma jak ;-) Nie znaczy to jednak, że nie warto w ogóle się ruszać z domu. Już z przełęczy rozpościera się ładna panorama na stronę polską. Szczyt Borówkowej jest zalesiony, ale można wejść na wieżę widokową. Nie pierwszą w tym miejscu...


Borówkowa to nie tylko szczyt jeden z wielu, ale też spory kawałek historii. W II połowie XIX wieku, gdy na popularności zyskała turystyka piesza, na szczycie powstał pomost widokowy. W 1890 roku w jego miejscu zbudowano wieżę, z którą wiąże się tragiczna historia. Zaledwie 10 lat po otwarciu budowla znajdowała się w złym stanie technicznym. Doszło do nieszczęśliwego wypadku, podczas którego złamał się stopień i dwie turystyki spadły z wieży. Ogromne odszkodowanie niemal zrujnowało towarzystwo górskie, które zarządzało wieżą. Tę zresztą nakazano wyburzyć, ale zanim to nastąpiło, konstrukcja sama runęła we wrześniu 1900 roku.


Kolejną wieżę na Borówkowej postawiono w 1908 roku, a na jej otwarcie przybył sam książę Fryderyk Wilhelm oraz inne znaczące osobistości. Z wielką pompą otwarto trzecią już z kolei wieżę w tym miejscu. Mierzyła ona 21 metrów wysokości i wiodło do niej 97 schodów. Niedługo później w jej pobliżu dobudowano również niewielki drewniany schron. Niestety i tym razem historia nie miała szczęśliwego zakończenia - wieża zawaliła się w 1922 roku. Osiem lat później na szczycie otwarto schronisko, ale musiało minąć kilkadziesiąt lat zanim ktoś podjął się budowy kolejnej wyższej konstrukcji. Zanim to jednak nastąpiło, Borówkowa była świadkiem ważnych dla historii Europy wydarzeń.


Po II wojnie światowej schronisko uległo dewastacji i wkrótce zostało zburzone. Okoliczne wsie, położone w strefie przygranicznej, opustoszały. Ruch turystyczny w tym miejscu zamarł niemal całkowicie. To opustoszenie oraz położenie szczytu na granicy polsko-czeskiej (dawniej czechosłowackiej) sprzyjało działalności konspiracyjnej. Na szczycie Borówkowej w latach 80. spotykali się działacze Solidarności Polsko-Czechosłowackiej. W spotkaniach brali udział między innymi Jacek Kuroń, Jan Lityński, Zbigniew Bujak, Zbigniew Janas oraz Václav Havel (późniejszy prezydent Czech) czy Jiří Dienstbier (późniejszy minister spraw zagranicznych). 30 września 1990 roku obyło się pierwsze legalne spotkanie i dotyczyło ono otwarcia granic. Dziś na szczycie znajdują się tablice upamiętniające tamtą historię.


Przejdźmy w końcu do czasów współczesnych. Jak pisałam, sporo lat musiało upłynąć zanim na Borówkowej powstała czwarta wieża widokowa. W 2006 roku miasto Javorník, korzystając z funduszy unijnych, wzniosło wysoką na 25,4 m budowlę z której możemy dziś podziwiać panoramę na cztery strony świata. Wokół wieży powstały też inne obiekty turystyczne - bufet, wiaty, drewniane stoliki. Niestety, gdy byliśmy na szczycie, wszystko było zamknięte. Na szczęście wstęp na wieżę jest bezpłatny i możliwy o każdej porze.


Ten niepozorny i łatwo osiągalny szczyt na pograniczu polsko-czeskim nie musi oznaczać nudnej wycieczki. Borówkowa bogata jest w historię, o której dziś przypominają tablice pamiątkowe. To miejsce skłania do refleksji - w końcu jeszcze nie tak dawno temu granica była pilnie strzeżona, a takie wędrówki wiązały się ze sporym ryzykiem. Doceniam to, z jaką łatwością dziś możemy przekraczać granicę nawet kilka razy dziennie. A na koniec mam nadzieję i takie życzenie - żeby czwarta wieża widokowa na Borówkowej była już tą ostatnią. Wystarczy w tym miejscu burzliwych historii.


Trasa: Przełęcz Lądecka – Przełęcz Lądecka | mapa-turystyczna.pl
*Wg pomiaru GPS i Endomondo przeszliśmy 7,5 km. Nie wiem czemu mapa-turystyczna.pl zawsze pokazuje mi krótsze dystanse niż Endomondo. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza