niedziela, 18 kwietnia 2021

Zamek w Tworkowie - drugie życie po wyroku śmierci

W cieniu przepięknych pałaców powiatu raciborskiego - Krowiarek i Sławikowa - skrywa się zrujnowany zamek. Jego losy były burzliwe - dwukrotnie strawił go pożar, a po wojnie wydano na niego wyrok śmierci - nakaz wyburzenia. Cudem ocalał i dziś możecie go zwiedzać jako wyjątkowo malowniczą trwałą ruinę. 

Wieś Tworków leży 15 km na południe od Raciborza, niemal przy samej granicy z Czechami. W przeszłości była to ważna granica śląsko-morawska. Nazwa miejscowości pochodzi od... białego sera - twarogu, choć nie bez znaczenia jest też fakt, że za pierwszych właścicieli ziem uznaje się rodzinę Tworkowskich. Tworków powstał w okolicach przełomu XIII-XIV wieku, a pierwsze ślady gotyckiego zamku pochodzą z XIV wieku. 

Majątek pozostał w rękach Tworkowskich aż do XV wieku i to im przypisujemy budowę pierwszego zamku. Później wieś wielokrotnie zmieniała swoich właścicieli. W drugiej połowie XVI wieku sędzia ziemski Kasper Wiskota von Wodnik w miejscu średniowiecznej warowni wzniósł pałac, który miał się stać jego siedzibą rodową. Po jego śmierci pałac znów często przechodził z rąk do rąk. 

Ostatnimi właścicielami okazała się być rodzina von Saurma-Jeltsch, która rezydowała w Tworkowie od 1841 roku. To im zawdzięczamy przebudowę obiektu na styl neorenesansowy. W styczniu 1931 roku w pałacu wybuch pożar, obejmując szybko niemal cały budynek. Od początku podejrzewano planowane podpalenie w celu wyłudzenia odszkodowania. Dyrektor dóbr tworkowskich pozwał ubezpieczyciela przed sąd w Raciborzu, żądając pół miliona marek - ostatecznie w wyniku wyroku przyznano 1/5 tej kwoty. Tworków już nigdy nie podniósł się że zniszczeń. 

Podczas wojny, w 1945 roku, Tworków spłonął po raz drugi - straty oszacowano na 90%! W 1957 zgodzono się na rozbiórkę obiektu (uzasadnienie brzmiało, że "jest to mienie poniemieckie, niestanowiące zabytku, zniszczone w czasie działań wojennych, nie nadające się do odbudowy"). Na szczęście przez lata nikt nie podjął się wyburzeń i przez długi czas zniszczony zamek pozostawał zapomniany. 


Gdy odwiedziłam Tworków w 2016 roku, można było go zwiedzić za symboliczną opłatą, ale jego stan pozostawał wiele do życzenia. Niedługo później, w 2018 roku, dzięki otrzymanemu dofinansowaniu, rozpoczęła się restauracja obiektu. Zrekonstruowano część murów i wieżę zamkową, którą przeznaczono na taras widokowy i udostępniono zwiedzającym. Tworków w końcu, po niemal stu latach, dostał szansę na drugie życie. 

Wybierzcie się tam, by sprawdzić, czy warto było tyle czekać?

Tworków- wieża 

Wieża po rekonstrukcji


Zdjęcia w niniejszym artykule pochodzą z 2016 roku, czyli sprzed rekonstrukcji (chyba że opisano inaczej).

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza