czwartek, 11 czerwca 2020

Pałac w Czerwięcicach - czy wrócimy tu jeszcze?

Zapomniane pałace to moja specjalność. Nigdy żadnego nie pominę, jak tylko jakiś znajdzie się na mojej drodze. Lubię fotografować takie miejsca, bo nigdy nie wiadomo, jak będą one wyglądać za parę lat. Czy odzyskają swój dawny blask? A może popadną w jeszcze większą ruinę? Dziś zerkniemy przez płot na pałac w Czerwięcicach.


Na ten pałac trafiliśmy w zasadzie przypadkiem. Podróżowałam palcem po mapie (Google-mapie) i zauważyłam, że w okolicy Sławikowa, który tego dnia był naszym głównym celem, jest jeszcze jedna rezydencja. Nie jest to raczej zbyt uczęszczane miejsce. Aby obejść pałac, musiałam się przedzierać przez wysokie trawy. Było warto, bo budowla największe wrażenie robi od strony południowej, wychodzącej na dawny park przypałacowy.


Ten malowniczy pałac wzniesiony został w 1892 r. z inicjatywy Wiktora von Wrochema.  Po jego śmierci w 1910 r. majątek odziedziczyła córka Zofia (1884-1965), która dysponowała pałacem wespół z mężem - Hansem von Schimonsky. Pałac w rękach rodziny von Schimonsky pozostał do 1945 r., kiedy to zmuszeni byli oni opuścić Czerwięcice. W czasie II wojny światowej w pałacu mieścił się sztab niemiecki. Obecnie posiadłość znajduje się w rękach prywatnych.


Czerwięcice leżą daleko od turystycznych szlaków, ale nie znaczy to, że nie mają potencjału. Można mieć wiele pomysłów na zagospodarowanie takiego miejsca, tylko czy znajdą się na to chęci i pieniądze? Staram się być optymistką i mam nadzieję, że za parę lat pałac nie popadnie w jeszcze większą ruinę...

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza