niedziela, 17 lutego 2019

Wieża widokowa na Trójgarbie - bez plecenia trzy po trzy

Góry Wałbrzyskie pną się coraz wyżej do nieba! Niemożliwe? Pod koniec zeszłego roku do otwartej w 2017 roku wieży widokowej na Borowej dołączyła kolejna taka konstrukcja, dając piechurom możliwość podziwiania widoków z Trójgarbu. Trzeba było się zatem wybrać w góry sprawdzić, czy wszystko dobrze zbudowano ;-)


Zaczynamy w Witkowie Śląskim, wysiadając na stacji kolejowej, która przeżywa prawdziwy renesans dzięki nowo powstałej wieży - nigdy wcześniej, jadąc w góry, nie widziałam, aby ktoś tu wysiadał ;-) Niebieskim szlakiem dojdziemy na sam Trójgarb. Początkowo trasa biegnie przez miasteczko, ale nie jest nudno - po drodze mijamy dwie bardzo stare, przydrożne kapliczki. Jedna z nich szczególnie malowniczo prezentuje się na tle gór. Kawałek za nią skręcamy w leśną dróżkę.


Podejście na Trójgarb nie jest długie ani szczególnie wymagające. Idzie się cały czas pod górę przez około godzinę normalnym tempem. Po dotarciu na Przełęcz pod Trójgarbem możemy podziwiać piękny widok na wieżę widokową - jesteśmy tuż-tuż. Co ciekawe, otwarta pod koniec 2018 roku konstrukcja nie jest pierwszą budowlą tego typu na Trójgarbie. W 1882 roku zbudowano na szczycie drewnianą wieżę, taras widokowy i bufet. Niestety po 1945 roku zostały one rozebrane.


Współczesna wieża powstała kosztem 1,79 mln złotych, a w jej budowie partycypowały gminy Czarny Bór, Stare Bogaczowice i Szczawno-Zdrój. Symbolicznym ukoronowaniem współpracy jest trójkątny kształt tarasów widokowych, który nawiązuje także do nazwy szczytu. Wieża mierzy 27,5 metra. To nie koniec inwestycji w tym rejonie. W masywie Trójgarbu (w miejscowości Gostków) ma powstać tunel drogi S3. Będzie on miał długość 2273 m i tym samym stanie się najdłuższym tunelem w Polsce.


Po krótkiej wizycie na szczycie (wiał silny, mroźny wiatr, ciężko było wytrzymać), ruszyliśmy w dół zielonym szlakiem do Lubomina. Już po paru krokach zachwycił nas piękny widok na Chełmiec. Idzie się przyjemnie, choć w pewnym momencie odbija się trawersem w las na dość stromą ścieżkę. Raczki pomagają mi zachować stabilny krok, choć bez nich inni też dają radę. Mimo wszystko zmroziło mnie, gdy mijaliśmy na tej wąskiej, stromej ścieżce ludzi z małymi dziećmi na rękach. Ja chyba bym się bała ryzykować.


Po zejściu do Lubomina czeka nas jeszcze godzinny spacer do Szczawna-Zdroju. Na szczęście przez miasto idzie się tylko kawałek i  większość szlaku (tym razem żółtego) biegnie przez malownicze łąki z widokiem na Chełmiec. Ciekawym obiektem po drodze jest Dworzysko - odrestaurowany, XIX-wieczny folwark. Dziś działa tam hotel, ekskluzywna restauracja, kawiarnia oraz stadnina koni.


Przejście przez Szczawno-Zdrój do Wałbrzycha do czysta przyjemność. Miejscowość uzdrowiskowa o wieloletniej tradycji zachwyca architekturą, ale tym razem nie ma czasu na powolny spacer, bo śpieszymy się na pociąg. Do Wałbrzycha Miasta docieramy przez niegdyś ciekawie zagospodarowaną Górę Parkową, o której już pisałam przy okazji wypadu na Chełmiec. Ostatni rzut oka na okolicę - Porcelana Wałbrzych straszy, jak straszyła, ale dobrze, że chociaż dworzec jest czysty i wyremontowany :-)


Wycieczka na Trójgarb okazała się być całkiem przyjemnym wypadem na pół dnia. Z wieży widokowej rozpościera się ładna panorama na okolicę, a przy okazji można zobaczyć też parę ciekawych obiektów na szlaku, takich jak Dworzysko. Do tego Góry Wałbrzyskie są łatwo dostępne pociągiem z Wrocławia - nic, tylko wracać! ;-)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza