piątek, 3 listopada 2017

Zamek Książ jak z horroru - IV i V piętro

Czwarte i piąte piętro Zamku Książ nie jest udostępniane zwiedzającym i właśnie dlatego tak bardzo wzbudza moją ciekawość. 31 października wzięłam udział w halloweenowym zwiedzaniu zamku i choć przez chwilę mogłam podziwiać te niedostępne pomieszczenia.

Powiedzmy to sobie szczerze - nie ma tam drugiej Sali Maksymiliana. Dwie najwyższe kondygnacje zajmowały niewielkie pokoje dla służby (mieszkało tam aż 300 osób!) oraz kuchnia. Ta została ulokowana na najwyższym piętrze, aby zapachy nie rozchodziły się po całym zamku. Oba piętra znajdują się w stanie, który można określić mianem trwałej ruiny.


Fabularyzowane zwiedzanie z dreszczykiem miało to do siebie, że narzucało dość spore tempo poruszania się po zamku, a przygaszone światła nie dawały zbyt wiele możliwości fotografowania. Marzy mi się kiedyś móc wrócić tam na spokojnie obejście wszystkich pokoi.

Na czwartym piętrze duże wrażenie robi pomieszczenie całe w napisach oraz pokój z dziwnym fotelem. Nie grasuje tam jednak żaden upiorny dentysta - jest to pozostałość po ekspozycji Dolnośląskiego Festiwalu Tajemnic w 2015 roku. 


W pomieszczeniach kuchennych najbardziej spodobały mi się zachowane oryginalne kafle. Na każdym z nich znajduje się obrazek - mimo fatalnego ich stanu robi to wrażenie. Obok magazynów oraz chłodni znajduje się sama kuchnia; warto jednak zaznaczyć, że widoczny na zdjęciu piec jest elementem scenografii filmowej.



Na sam koniec zwiedzania zeszliśmy też na dolną kondygnację, do tunelu prowadzącego do Oślej Bramy. To właśnie tędy do zamku wjeżdżały mniej znaczące osoby - kupcy czy służba. Co ciekawe podłoga w tunelu została wyłożona drewnianymi klepkami, aby tłumić stukot końskich kopyt.


Nocne zwiedzanie było świetną okazją, aby zobaczyć w Książku coś więcej poza trasą turystyczną, ale zostawiło ogromny niedosyt. Bardzo bym chciała tam kiedyś wrócić i obejrzeć wszystko na spokojnie oraz porobić dobre zdjęcia.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza