środa, 17 sierpnia 2016

Zjeżdżaj stąd! Dawny tor saneczkowy w Bielsku-Białej

Pozostając jeszcze na chwilę w temacie minionego weekendu, chciałabym podzielić się kolejnym ciekawym miejscem. Fotografowałam już opuszczone kopalnie, zakłady przemysłowe, pałace, hotele, ale pierwszy raz trafiłam na... opuszczony tor saneczkowy.

Znajduje się on w Bielsku-Białej na zboczach Koziej Góry, a jego początki sięgają dwudziestolecia międzywojennego. Po przebudowie w latach 50. stał się najdłuższym ówczesnym torem saneczkowym w Europie (2200 m długości), a zjazd trwał około 4 minut. Tor przez lata uchodził za niezwykle wymagający i niebezpieczny, co widać do dziś - stromizny i ostre zakręty z pewnością przyczyniły się do niejednego wypadnięcia z trasy. Zdarzyły się tu nawet dwa wypadki śmiertelne. 
Tor o niezwykłej renomie (odbywały się tu nawet mistrzostwa Polski) ostatnią poważną modernizację przeszedł w latach 60. i od tego czasu podupadał. Zamknięto go w latach 90., część konstrukcji rozebrano, część pozostawiono procesom niszczenia. Do dziś zachowały się betonowe fragmenty zjazdu, które, co ciekawe, służą jako droga na zielonym szlaku turystycznym do schroniska Stefanka. 




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza