wtorek, 19 lipca 2016

Przystanek Zajezdnia. Koniec trasy

Wysłużone tramwaje pewnego dnia zostają uznane za przestarzałe i zjeżdżają z torów. Większa część trafia na złom, kilka z nich dostaje drugie życie i staje się pojazdami zabytkowymi, a jeszcze parę sztuk trafia do tramwajowego "czyśćca". 

To była moja druga wizyta w jednym z najciekawszych, moim zdaniem, miejsc we Wrocławiu. Pod warunkiem, że ktoś lubi poznawać tę mniej oczywistą stronę miasta. Przy działającej zajezdni przy ulicy Legnickiej znaleźć można kilka tramwajowych "trupów", które aż proszą się o sesję zdjęciową w klimacie postapokaliptycznym. Pierwszy raz byłam tam w maju zeszłego roku i ogromne wrażenie zrobiły na mnie metalowe szkielety tramwajów, przywodząc na myśl cmentarzysko maszyn w czarnobylskiej strefie. Za drugim razem udało mi się także na chwilę wejść do hali, gdzie "dogorywają" kolejne maszyny. Jest coś dziwnie pociągającego w kolorze rdzy i zapachu starego smaru.

Są takie miejsca, gdzie obraz mówi sam za siebie, więc oddaję głos zdjęciom.




Rok różnicy




Dziękuję Marcie za wspólną eksplorację w 2015 oraz Asi w 2016. Miło jest dzielić swoje "męskie" hobby z tak fajnymi dziewczynami :-)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza