Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miasto widmo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miasto widmo. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 listopada 2024

Opuszczona Osada Czorsztyn. Wille z głębin historii

Opuszczona osada pełna drewnianych willi mogłaby posłużyć jako sceneria horroru. Ich historia także jest przerażająca - raz uratowane przed zagładą, dziś znów obracają się w ruinę. Jak to możliwe, że w zabytkowych willach na brzegu Jeziora Czorsztyńskiego hula wiatr?

Czorsztyn to miejscowość o bogatej historii. Jest położona w malowniczej okolicy nad jeziorem Czorsztyńskim, w pobliżu Pienin i Tatr. Jej losy przez wieki związane były z dziejami zamku, a po jego degradacji Czorsztyn przeżył renesans jako miejscowość letniskowa. W XIX wieku rodzina Drohojowskich zainicjowała budowę domów wypoczynkowych dla letników. Turyści  przyjeżdżali do Czorsztyna, aby odpocząć i nacieszyć się naturą, która była tu na wyciągnięcie ręki.

Dwie wojny światowe zmieniły oblicze Europy, a Polska zyskała nie tylko nowe granice, ale i nowy ustrój. Władze, być może na fali zachwytu nad świeżo oddaną do użytku Zaporą Solińską, wpadły na pomysł budowy zapory w Niedzicy. Choć prace projektowe rozpoczęto już w latach 70. XX wieku, to ich realizacja przeciągnęła się aż do roku 1997. Spiętrzenie wody w Dunajcu spowodowało bezpowrotne zalanie kilku wysiedlonych miejscowości, w tym starego Czorsztyna. Mieszkańcy przenieśli się na wyżej położone tereny, a najcenniejsze zabytkowe budynki rozebrano i zrekonstruowano w nowo utworzonym ośrodku na półwyspie Stylchyn.

Powstała w ten sposób Osada Czorsztyn - połączenie skansenu z kompleksem hotelowo-restauracyjnym. Jednym z najcenniejszych elementów osady są niespotykane nigdzie indziej kamienne piwniczki, wzniesione razem z drewnianymi spichlerzami, które liczą już ponad 100 lat. Uznaje się, że są one unikatowe w skali europejskiej pod kątem wartości historycznych i etnograficznych.

Oprócz zabytkowej części gospodarczej osada pełniła również funkcje turystyczne, oferując noclegi i usługi gastronomiczne. W skład tej strefy weszły m.in. trzy zabytkowe wille, które przed laty były świadkami bogatej historii regionu. Jednym z najstarszych budynków jest willa Leopolda Szperlinga, znana również jako dawny pensjonat „Restauracja Pieniny”, zbudowana w 1847 roku. 

Kolejnym zabytkiem jest willa Teofila Sanoka, która powstała w latach 1924-1925.  Wśród innych obiektów znajdują się także dawne wille i pensjonaty, takie jak Dwór Drohojowskich z 1880 roku, który po wojnie pełnił funkcję banku i sklepu, oraz wille „Basia” i „Zbyszek”, które były popularnymi pensjonatami przed wojną.

Po pięciu latach od otwarcia Osada Czorsztyn została sprzedana przez gminę Czorsztyn i Skarb Państwa prywatnemu inwestorowi. Procedura sprzedaży budziła jednak pewne wątpliwości, w wyniku których doszło w 2010 do procesu sądowego, a nawet prowokacji CBŚ, podczas której aresztowany został wójt Czorsztyna. Najbardziej w całej tej sytuacji ucierpiały zabytkowe budynki, które po zamknięciu skansenu powoli obracają się w ruinę.

Ostatnim właścicielem terenu był polski oddział słowackiej spółki. Wszystko wskazuje na to, że ogłoszono upadłość przedsiębiorstwa, a osadą dziś zarządza likwidator firmy. Przyszłość zabytkowych willi jest niepewna; pewne natomiast jest, że czas i brak opieki działają na ich niekorzyść. Czorsztyn stracił w ten sposób cenną atrakcję i wkrótce może też stracić ważną część dziedzictwa tych ziem.









Podoba Ci się moja twórczość? 
Będzie mi miło, jak postawisz mi wirtualną kawę, która doda mi energii do działania :-)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

wtorek, 7 maja 2024

W cieniu Czarnobyla - opuszczone miasto Prypeć

Prypeć powstała w 1970 roku jako osiedle dla pracowników Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej. 27 kwietnia 1986 r., dzień po katastrofie w Czarnobylu, 50 tysięcy mieszkańców do wieczora musiało opuścić swoje domy. Życie w Prypeci zamarło po zaledwie 16 latach i od tego czasu jest to najsłynniejsze miasto-widmo na świecie. 


Trudno mi uwierzyć, że od mojej wizyty w Prypeci minęło już 13 lat. Jeszcze trudniej mi sobie wyobrazić, co w ostatnich dwóch latach wydarzyło się w Ukrainie oraz samej okolicy Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej, która przez pewien czas była okupowana przez wojsko rosyjskie. Most, który uwieczniłam na jednym ze zdjęć, został wysadzony. Sama Prypeć pozostaje jednak zamrożona w czasie od dziesięcioleci.

Wycieczka do czarnobylskiej strefy wykluczenia była od zawsze moim marzeniem. Wyobrażałam sobie, że wejdę do mieszkań, które będą wyglądały, jakby wczoraj opuścili je mieszkańcy. Pod tym względem Prypeć nieco mnie zaskoczyła - otóż okazuje się, że wysiedleńcy nie dość, że mieli możliwość odwiedzenia swoich domostw po wysiedleniu, to w dodatku działający w mieście likwidatorzy zutylizowali większość wyposażenia.

Mimo wszystko możliwość poruszania się po mieście, które przestało istnieć w ciągu jednego dnia, była dla mnie wielkim przeżyciem. Ta przytłaczająca cisza i pustka wdarły się w moją duszę. Niezliczona ilość ludzkich historii, dramatów, uśmiechów i łez pozostała na zawsze zamknięta w prypeckich murach. Po dawnych mieszkańcach zostały mieszkania, szkoły, przedszkola, sklepy, hotel, urząd miasta, place, parki, stacja kolejowa, basen, dom kultury, szpital, areszt oraz wesołe miasteczko, które nigdy nie zostało uruchomione. 

O Prypeci napisano tak wiele, że nie będę się powtarzać. W internecie oraz w literaturze znajdziecie wiele na temat samej katastrofy czarnobylskiej, jak i akcji ewakuacji miasta. Pozwólmy zdjęciom opowiedzieć tę historię po swojemu.