środa, 16 września 2026

Mosorny Groń, Polica, Hala Krupowa - górska pętla w cieniu Babiej Góry

Wędrówka z widokiem na Babią Górę i Tatry oraz powrót po 18 (!) latach w dawno nieodwiedzane rejony... Tak upłynął mi początek września we wschodniej części Beskidu Żywieckiego. Trasa z Mosornego Gronia, przez Policę, aż po Halę Krupową przypomniała mi moje pierwsze górskie podrygi przed niemal 20 laty (jak to możliwe?!), a coraz niższe temperatury i kolory jesieni uświadomiły mi, że lato naprawdę już się kończy.


Podczas gdy większość osób jadących tą drogą kierowała się na Przełęcz Krowiarki i Babią Górę, ja zatrzymałam się nieco wcześniej. Zawoja Policzne - wyciąg na Mosorny Groń. Czteroosobowe "krzesełko" zimą służy narciarzom, a latem rowerzystom i turystom pragnącym skrócić sobie drogę na okoliczne szczyty. Przy dolnej stacji znajduje się bezpłatny parking, a nawet pole do caravaningu z węzłem sanitarnym. Wszystko to z widokiem na góry i - rzecz jasna - królową Beskidów - Babią Górę. 


Tym razem jednak nie ona była w centrum moich zainteresowań, a szczyty po drugiej stronie przełęczy - Mosorny Groń i Polica. Mosorny Groń wznosi się na wysokość 1044 m n.p.m. i jest położony w zachodniej części Pasma Policy. Choć sam wierzchołek nie jest szczególnie wybitny, stanowi dobry punkt widokowy na otaczające pasma - przy dobrej pogodzie można stąd dostrzec nie tylko Babią Górę, ale również Beskid Makowski, a nawet Tatry. To właśnie stąd rozpoczęłam swoją wędrówkę w kierunku Policy i Hali Krupowej. Wejście na wieżę widokową sobie odpuściłam, bo i bez niej było co podziwiać...


Początek wędrówki nie zapowiadał nic trudnego - nachylenie stoku było niewielkie, a trasa do Hali Śmietanowej przypominała bardziej górski spacer niż wyrypę. Trudniej zaczęło się robić dalej - podejście na Kiczorkę (znaną też jako Cyl Hali Śmietanowej) okazało się najtrudniejszym odcinkiem całego dnia. 200 metrów przewyższenia na jednym kilometrze zrobiło swoje - prawdziwie poczułam, że jestem w górach. 



Po tym niewdzięcznym odcinku czekała Kiczorka, czyli Cyl Hali Śmietanowej, jak nazywano ją jeszcze do niedawna na mapach i w przewodnikach. Ma 1298 m n.p.m. i jest swego rodzaju węzłem kilku wierzchołków - właśnie tutaj główny grzbiet Pasma Policy zmienia kierunek, a od niego odchodzą boczne grzbiety w stronę m.in. Mosornego Gronia. Choć po rozległej hali nie pozostało tu wiele, to nadal można podziwiać widok w kierunku Babiej Góry, która towarzyszyć mi będzie przez cały dzień.


Kolejnym punktem na mapie była Polica (1369 m n.p.m.), jeden z najwyższych szczytów Beskidu Żywieckiego. Na szczycie znajduje się pomnik upamiętniający ofiary katastrofy lotniczej. 2 kwietnia 1969 roku na stokach Policy rozbił się samolot PLL LOT lecący z Warszawy do Krakowa. Zginęły wszystkie 53 osoby znajdujące się na pokładzie, wśród nich prof. Zenon Klemensiewicz, wybitny językoznawca. Przyczyną katastrofy był najprawdopodobniej błąd nawigacyjny. Dziś o tragedii przypomina nie tylko pomnik na szczycie, ale również krzyż ustawiony w miejscu katastrofy. Zatrzymałam się tam na chwilę zanim ruszyłam dalej czerwonym szlakiem w stronę Hali Krupowej.



W pewnym momencie szlak trawersuje zboczem Kociej Łapy - niewielkiego, kopiastego wzniesienia, którego trawiasty wierzchołek wchodzi w skład Hali Kucałowej. To właśnie stąd można spojrzeć na Policę, Pasmo Jałowieckie, Beskid Śląski i Beskid Mały, a także pobliską Okrąglicę. Warto na chwilę zejść ze szlaku, aby zaliczyć ten malowniczy wierzchołek.



Jeszcze parę kroków i wyłoniła się Przełęcz Kucałowa, przez wielu błędnie brana na Halę Kupową ze względu na schronisko o tej nazwie, które znajduje się nieopodal. W rzeczywistości Hala Krupowa znajduje się nieco dalej, na południowo-wschodnich stokach Okrąglicy. Stąd rozciąga się piękna panorama na Gorce, Tatry, Góry Choczańskie i Kotlinę Orawską z Jeziorem Orawskim - zdecydowanie warto zatrzymać się tu na chwilę i nacieszyć oczy widokami. Z Hali Krupowej biegną dwa szlaki do Sidziny, a z jej górnych partii - czerwony Główny Szlak Beskidzki.



Natomiast sama Kucałowa Przełęcz (1148 m n.p.m.) leży pomiędzy Okrąglicą a Kocią Łapą. Jest niezalesiona i w dużej części trawiasta, dlatego stanowi bardzo dobry punkt widokowy. Dawniej znajdowały się tutaj dwie hale pasterskie - Hala Kucałowa na północnych stokach oraz Sidzińskie Pasionki po stronie południowej. Dziś przełęcz jest główną krzyżówką szlaków w okolicy. 



Schronisko PTTK im. Kazimierza Sosnowskiego znajduje się na wysokości 1152 m n.p.m., na polanie Sidzińskie Pasionki, a więc - wbrew swojej nazwie - nie na samej Hali Krupowej. Historia tego miejsca sięga 1935 roku, kiedy otwarto pierwsze schronisko „Pod Policą”, które w 1944 roku zostało spalone przez Niemców, a następnie odbudowane i ponownie otwarte w 1955 roku. Z tym miejscem wiąże się też ciekawa historia - 9 września 1978 roku, jeszcze jako kardynał Karol Wojtyła, odwiedził je podczas swojej ostatniej wycieczki górskiej przed wyjazdem na konklawe, o czym przypomina pamiątkowa tablica na elewacji. Niewątpliwym atutem schroniska jest rozległy widok na Tatry.


Po krótkiej przerwie ruszyłam w drogę powrotną. Tym razem jednak ominęłam podejście na Policę i zamiast tego wybrałam zielony szlak trawersujący jej północne zbocze. Muszę przyznać, że przejście nim było ciekawą przygodą. Po pierwsze - prawie nikt nim nie chodzi i po drodze tylko dwa razy spotkałam ludzi. Po drugie - trawers wiedzie naprawdę stromym zboczem, a ścieżka jest dość wąska i zarośnięta.



Na wysokości Hali Śmietanowej zieleń się rozstąpiła i pojawiły się piękne widoki - tym razem w kierunku położonej na północy Zawoi. Niebieskim szlakiem wróciłam do znanej mi już z początku wycieczki ścieżki i tuż przed Mosornym Groniem odbiłam na bardzo stromą dróżkę w dół. Zaprowadziła mnie ona na sam dół, do parkingu, cały czas zapewniając widoki na Babią Górę, która wyraźnie pokazuje "kto tu rządzi". Całość zajęła mi 5 h i 40 minut, a dystans wyniósł 19 km. Takie niedziele to ja lubię. 



Podoba Ci się moja twórczość? 
Będzie mi miło, jak postawisz mi wirtualną kawę, która pomoże mi finansować kolejne wyprawy :-)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz