Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hochbergowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hochbergowie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 października 2024

Grodziec: zamek, który przetrwał wieki

Zamek Grodziec, majestatycznie wznoszący się na szczycie wygasłego wulkanu, to jedno z najbardziej malowniczych miejsc Dolnego Śląska. Jego historia sięga XIII wieku, a architektura łączy w sobie elementy gotyckie i renesansowe, co czyni go fascynującym celem dla turystów i miłośników historii, którzy pragną odkryć bogactwo przeszłości oraz poznać fascynujące dzieje tego niezwykłego miejsca.


Grodziec wzmiankowany był po raz pierwszy w 1155 roku, jednak niewiele wiadomo o jego początkach. Pewne jest, że jego strategiczna lokalizacja na szczycie wygasłego wulkanu czyniła go idealnym punktem obronnym, kontrolującym szlak handlowy prowadzący z Wrocławia do Złotoryi. Książę wrocławski, Henryk Brodaty, zamienił drewniany gród w murowaną twierdzę, a zamkowy kościół ufundowała Św. Jadwiga. W okresie wojen husyckich budowla została zdobyta i splądrowana przez oddziały husytów. W kolejnych latach właścicielami zamku byli książęta piastowscy, w tym legniccy - Fryderyk I i jego syn Fryderyk II. Wówczas nastąpiła kolejna przebudowa warowni inspirowana potęgą zamku legnickiego. Od 1522 roku do 1524 roku miała miejsce rozbudowa w stylu renesansowym, a po stronie północnej i południowej wzniesiono kolejne dwie baszty.


W XVI wieku Grodziec stał się świadkiem licznych konfliktów. Zamek był wielokrotnie atakowany, a po wojnie trzydziestoletniej, w XVII wieku, jego znaczenie zaczęło maleć. Zniszczenia były tak potężne, że część zabudowań trzeba było wyburzyć. Kolejni właściciele nie podejmowali się renowacji aż do roku 1800, gdy Grodziec znalazł się w rękach księcia Jana Henryka VI von Hochberga z Książa. Na jego zlecenie podjęto się odbudowy, a następnie udostępnienia zamku zwiedzającym. W tamtym czasie zamek uchodził za pierwszy w Europie zabytek specjalnie przystosowany do celów turystycznych. Ostatnimi właścicielem byli von Dirksenowie; w okresie II wojny światowej w Grodźcu przebywał zaufany współpracownik Hitlera, Herbert von Dirksen.


Po II wojnie światowej zamek przeszedł w ręce państwowe. W latach 60. i 70. XX wieku rozpoczęto prace konserwatorskie, mające na celu przywrócenie Grodźca do dawnej świetności. Odtworzono niektóre elementy architektoniczne, a zamek stał się popularnym miejscem turystycznym. Zamek Grodziec to nie tylko zabytek architektury, ale również miejsce, w którym zapisana jest historia Dolnego Śląska. Jego mury są świadkami wielu wydarzeń, które kształtowały region przez wieki.






Podoba Ci się moja twórczość? 
Będzie mi miło, jak postawisz mi wirtualną kawę, która doda mi energii do działania :-)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

niedziela, 30 czerwca 2024

Park i pałac w Iłowej. Sztuka orientu na śląskiej ziemi

W roku 1000 Bolesław Chrobry udał się na zachodnie rubieże swego państwa, aby w okolicach Iłowej powitać swojego gościa Ottona III i razem z nim udać się na zjazd do Gniezna. Jednak współcześnie Iłowa najczęściej kojarzona jest z zespołem pałacowo-parkowym, w którym na początku XX wieku powstał pierwszy ogród japoński w Europie, a inspirowany kulturą chińską Mostek Miłości powstał bynajmniej nie z zakochania, a... z powodu sąsiedzkiego konfliktu. Poznajcie niezwykłe zabytki Iłowej.


Renesansowy pałac w Iłowej został zbudowany w miejscu dawnego zamku w 1626 roku przez Christopha von Schellendorfa. W 1902 roku właścicielem włości został ambasador cesarskich Niemiec na dworze Cesarza Japonii, hrabia Friedrich Maksymilian von Hochberg, który był szwagrem słynnej księżnej Daisy z Książa. Przyczynił się on do rozbudowy pałacu inspirowanej swoimi podróżami do Japonii i Azji. Obecnie w rezydencji znajduje się siedziba Zespołu Szkół Ponadpodstawowych. Pałac otoczony jest parkiem o powierzchni 12,5 hektarów.



Na początku XX wieku hrabia Hochberg założył pierwszy w Europie ogród japoński. Mężczyzna dzięki swoim podróżom stał się pasjonatem sztuki orientu i sztuki ogrodowej. Do dziś zachowały się układ ścieżek, kanałów, sztuczne jeziorko i wyspy. To właśnie ogród w Iłowej stał się inspiracją dla ogrodu japońskiego we Wrocławiu.


Po zachodniej stronie pałacu znajduje się unikalny na skalę kraju ogród chiński. Rozpoczyna się basenem z fontanną, a kończy mostkiem z chińską pagodą. Ogród ciągnie się przez cały park i stanowi jego główną oś. Jego unikalnym elementem są dwa ceglane mury z otworami zwanymi bramami księżyca. W ogrodzie rosły dalie, cisy i rośliny zielonolistne. 


Konstrukcja wieńcząca ogród chiński zwana jest Mostkiem Miłości, jednak biorąc pod uwagę historię jej powstania, nazwa ta brzmi mocno ironicznie. Budowla nie została zainspirowana tylko miłością do kultury dalekowschodniej, ale sąsiedzkim konfliktem między hrabią Hochbergiem a Hansem Winklerem - właścicielem terenu ulicy Ogrodowej. Hochberg zbudował więc mostek, aby móc swobodnie dostać się do swoich włości po drugiej stronie drogi. 


Niezwykły park i pałac w Iłowej mimo upływu lat zachwyca swoją unikalnością oraz interesującą historią. Doskonały stan zachowania oryginalnego układu sprawia, że jest to jeden z ciekawszych, choć raczej mało popularnych, zabytków województwa lubuskiego.







sobota, 28 stycznia 2023

Zamek Leśna Skała w Szczytnej. Skarb odkryty na nowo

Na Szczytniku - niewielkim wzniesieniu Gór Stołowych, na wysokości 589 m n.p.m., dumnie prezentuje się Zamek Leśna Skała. Wzniósł go na początku XIX wieku major Leopold Hochberg, a w XX wieku zadomowili się tu zakonnicy. Podczas II wojny światowej podobno hitlerowcy ukryli na zamku dzieła sztuki, a legendy mówią o tunelach, które mają sięgać aż Twierdzy Kłodzko. Od niedawna obiekt można zwiedzać, jest to więc jedna z najnowszych atrakcji Dolnego Śląska. Czy warto ją odwiedzić?

Początkowo na wyniosłych skałach Szczytnika stał drewniany fort, zbudowany w XVII wieku na polecenie króla Prus. W latach 1832-1838 major Leopold von Hochberg wzniósł myśliwską rezydencję Waldstein, którą zaprojektował Karl Schinkel - twórca m. in. projektu Pałacu Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim. Leopold von Hochberg pochodził z bocznej linii znanego roku i przez część rodziny traktowany był jako "gorszy" Hochberg. Być może właśnie dlatego zdecydował się na budowę tak okazałego zamku o grubych murach, z wieżami i murami obronnymi. A należy zaznaczyć, że był to "tylko" nieogrzewany zamek myśliwski, a major posiadał jeszcze jedną rezydencję położoną niżej. 


Po jego śmierci w 1843 roku właściciele posiadłości często się zmieniali. W 1860 kupili ją bracia Rohrbachowie, a córka jednego z nich dobudowała do zamku kaplicę oraz skrzydło północne. Ostateczny kształt obiektowi nadali kolejni właściciele (od 1929), czyli Zakon Misjonarzy Św. Rodziny, dobudowując czwarte skrzydło. Zamek owiany jest wieloma tajemnicami. Podobno podczas II wojny światowej hitlerowcy ukrywali w nim dzieła sztuki. Krążą także legendy o podziemnych tunelach pod zamkiem sięgających aż Kłodzka. Wiadomo na pewno, że podczas wojny mieścił się tu szpital Wermachtu.


W latach 50. XX wieku zamek odebrano zakonnikom i przejęło go państwo. W zabytkowych murach utworzono dom pomocy społecznej dla niepełnosprawnych intelektualnie mężczyzn, który istniał tu do 2020 roku. W 2006 orzeczeniem Komisji Majątkowej przy MSWiA oddano zamek zakonnikom. Obecnym dzierżawcą jest Fundacja Zamek Leśna Skała, która organizuje zwierzanie zamku, przeznaczając cały dochód z biletów na utrzymanie i renowację zabytku. W jednej z sal zaaranżowano restaurację, a w potężnej sali rycerskiej można nawet zorganizować wesele lub inną imprezę. Po wielu latach niezbyt dbałego gospodarowania obiektem, zamek jest w kiepskim stanie technicznym. Przed Fundacją długa i ciężka (oraz kosztowna) droga, aby przywrócić mu świetność. Tym bardziej zachęcam do odwiedzenia i dołożenia cegiełki do renowacji tego pięknego zabytku. Na pobliskich skałach znajduje się także atrakcyjny punkt widokowy. 


Zamek Leśna Skała w Szczytnej obecnie jest jeszcze nieco surowy. Nie znajdziecie tu sterylnych sal i nudnych ekspozycji. To przepiękne miejsce z potencjałem na spektakularną metamorfozę. Wielkim sukcesem jest udostępnienie go zwiedzającym i jestem przekonana, że jak wrócę tu za kilka lat, to będzie to miejsce nie do poznania. A póki co zachwycam się tym, co podpowiada mi wyobraźnia.