niedziela, 12 lutego 2023

Pałac w Kamieńcu - co za zmiana!

Niepozorny pałac w Kamieńcu dziś jest przede wszystkim hotelem, ale to także jeden z wielu zabytków Dolnego Śląska. Podczas swojej niemal 250-letniej historii przeszedł wiele zmian, ale prawdopodobnie największą było podniesienie go z ruiny kilkanaście lat temu. Obecnie prezentuje się wspaniale i jest prawdziwą wizytówką okolicy. 

Zacznijmy, nietypowo, od końca. Od okresu powojennego do 2009 roku pałac w Kamieńcu był zaniedbany i zniszczony. Do 2004 r. znajdowały się z nim mieszkania. Miał jednak sporo szczęścia - zabytkiem zainteresowali się prywatni inwestorzy, którzy przeprowadzili w nim gruntowny remont i pałac odzyskał dawny blask. Podczas prac renowacyjnych znaleziono kamień węgielny z datą 1780 r. Zakłada się, że pierwotnie był to barokowy budynek zbudowany przez hrabiego von Hartig. 

Prawdopodobnie około 1830 roku przebudowy dokonał Karl Eduard Grandke, a kolejna rozbudowa to już dzieło rodziny von Seherr-Thoss (1883 r.). Dwór został powiększony o dodatkowe skrzydło i uzyskał nieregularną bryłę kształtem zbliżoną do litery L. Główne wejście do pałacu przeniesiono z elewacji południowej na wschodnią. Zwieńczono je portalem i ozdobiono kartuszem herbowym. Obecnie w pałacu mieści się hotel, a w dawnej stajni - restauracja. Do założenia przylega niewielki park. Obiekt można zwiedzać, ale niestety nie mieliśmy tego szczęścia - pod koniec listopada wszystko było zamknięte na głucho. Musiałam obejść się smakiem i zrobiłam tylko parę zdjęć z zewnątrz.

Pałac w Kamieńcu pośród setek dolnośląskich pałaców może prezentować się dość niepozornie, ale sprawia wrażenie przyjemnego i przytulnego miejsca - idealnego na nocleg. Żałuję, że nie udało nam się go zwiedzić. Jeśli mieliście okazję zobaczyć jego wnętrza - koniecznie napiszcie, czy warto.

Wambierzyce - Dolnośląska Jerozolima

Dolnośląskie Wambierzyce co rusz nawiązują do biblijnej Jerozolimy. Płynący przez wieś strumień nosi nazwę Cedron. Okoliczne wzgórza nazwano Syjon, Tabor, Horeb. Powstały bramy nawiązujące do tych w murach miasta Jeruzalem. Od stuleci jest to ośrodek kultu maryjnego, którego wyrazem jest potężna barokowa bazylika zbudowana w miejscu średniowiecznego cudu. Przeciwwagę dla niej stanowi jedna z największych w Europie kalwarii z ponad setką kapliczek. A na to wszystko spoglądają cztery żelazne dzwony, które zamiast zawisnąć na dzwonnicy, zostały porzucone na wzgórzu pod lasem...

Leżąca u stóp Gór Stołowych wieś Wambierzyce założona została w połowie XIII wieku przez czeskiego króla Ottokara II. Dzisiaj miejscowość znana jest przede wszystkim za sprawą Bazyliki Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny, która przyciąga tu pielgrzymów oraz turystów. Zbudowano ją na wzgórzu, na którym według legendy w trzynastym stuleciu miał miejsce cud - niewidomy Jan z Ratna odzyskał wzrok i ujrzał postać Matki Boskiej. Od tego czasu do Wambierzyc zaczęli przybywać wierni. Początkowo modlili się przy figurze i ołtarzu, a od 1263 roku - w drewnianym kościele. W kolejnych wiekach powstały jeszcze dwie świątynie: ceglany kościół z 1512 r. zrujnowany podczas wojny trzydziestoletniej oraz nowy, wzniesiony w latach 1695-1711 i rozebrany w 1714 r. 


Istniejące do dziś sanktuarium powstało w latach 1715-1723 z inicjatywy hrabiego Franciszka Antoniego von Goetzena. Jest to barokowa świątynia, do której prowadzi symboliczne 57 schodów: 9 (liczba chórów anielskich) + 33 (wiek Chrystusa w chwili ukrzyżowania) + 15 (wiek Marii w chwili poczęcia Chrystusa [sic!]). W 1936 r. kościół uzyskał status bazyliki mniejszej. Wśród cennego wyposażenia należy wymienić figurę Matki Bożej - Wambierzyckiej Królowej Rodzin; XIV-wieczny ołtarz główny przedstawiający Madonnę z Dzieciątkiem adorowaną przez dwa anioły; barokową ambonę z 1723 r.; XIX-wieczne ołtarze boczne oraz obrazy przedstawiające świętych, między innymi św. Jadwigę Śląską. 


Vis-a-vis bazyliki, na sąsiednim wzgórzu, znajduje się inne warte odwiedzenia miejsce. Kalwaria Wambierzycka powstała w latach 1683-86, kiedy na wzniesieniu wyznaczono ścieżki pątnicze, i związana była z przebudową całej miejscowości. Zamierzano nadać Wambierzycom charakter Jerozolimy - wybudowano 16 bram (do dziś przetrwało 14), z których 7 nawiązywało do tych znajdujących się w murach biblijnego miasta. W drugiej połowie XVIII wieku powstały schody będące osią założenia, kaplice pochodzą z XVIII/XIX wieku, a figury - z XIX i XX wieku. Jest to jedno z największych założeń kalwaryjnych w Europie, liczące ponad 100 kapliczek.


Jeśli przyjdzie Wam w Wambierzycach usłyszeć dzwony, to wiedzcie, że jest to... nagranie. Na początku lat 90. ubiegłego wieku Niemcy, byli mieszkańcy wsi, ufundowali bazylice cztery potężne, żelazne dzwony. Sanktuarium potrzebowało wówczas innych inwestycji niż budowa dzwonnicy i długo nikt dzwonami się nie interesował - najpierw postawiono je na chodniku (co wywołało niemałe oburzenie), a potem przeniesiono na wzgórze w pobliżu kalwarii. Tam pozostały do dziś, skąd spoglądają na świątynię oraz pobliski Szczeliniec Wielki. Czy kiedyś usłyszymy ich dźwięk, zapowiadający nabożeństwo? Trudno powiedzieć. 

Wambierzyce są fascynującym miejscem i wbrew temu, co można podejrzewać, nie jest to atrakcja wyłącznie dla osób wierzących. Bazylika, oprócz duchowego charakteru, jest też niezwykłym zgromadzeniem dzieł sztuki sakralnej, a wędrówka po kalwarii przypomina odkrywanie nieznanego miasta. Urzekły mnie nawiązania do Jerozolimy, którą zwiedziłam niecałe 6 lat wcześniej. Nie można odmówić Wambierzycom niezwykłej siły przyciągania.

sobota, 11 lutego 2023

Twierdza Kraków: burzliwe dzieje Fortu Barycz

XIX-wieczny Fort Barycz powstał jako jedno z umocnień Twierdzy Kraków. O jego potędze przekonali się w 1914 roku Rosjanie, którzy próbowali nacierać na miasto od strony Wieliczki. Podczas drugiej wojny światowej przejęli go Niemcy, a po 1945 r. - testowano tu rakiety meteorologiczne. Do końca stycznia 2023 roku fortem opiekowało się Muzeum Twierdzy Kraków, które w trybie natychmiastowym musiało oddać obiekt miastu... O przeszłości oraz niepewnej przyszłości Fortu Barycz przeczytacie poniżej.

Pisząc o Forcie Barycz, należy zacząć od Twierdzy Kraków (Festung Krakau). Jej powstanie ogłosił 12 kwietnia 1850 roku cesarz Franciszek Józef. Wieloetapowa budowa trwała aż do pierwszej wojny światowej i w efekcie w 1914 roku Kraków otoczony był ponad 30 fortami na obwodzie 57 kilometrów! W listopadzie i grudniu tego samego roku umocnienia pomogły zatrzymać Armię Rosyjską i duży wpływ na to zwycięstwo miał Fort Barycz, który bronił miasta od strony Wieliczki.

Forty 50 ½  Ost (wschód) Barycz i West (zachód) Kosocice powstały w latach 1897-1898 w ramach VII obszaru warownego Twierdzy Kraków. Strzegły południowo-wschodniej części obwarowań. Nieco większy Fort Barycz mógł pomieścić załogę 113 artylerzystów, 56 piechurów i 6 pionierów dowodzoną przez 4 oficerów. O wyjątkowości tego obiektu świadczy jego budowa - oprócz bloku koszarowego, suchej fosy, galerii oraz dwóch kaponier, powstał także (obecnie zasypany ziemią) tradytor wyposażony w dwie armaty.


Główna część fortu została wyposażona w cztery wieże obrotowe z ośmiocentymetrowymi armatami (piąta wieża służyła do obserwacji); ostrzał następował także z galerii oraz dwóch kaponier (z czterema szybkostrzelnymi armatami 6-centymetrowymi). Fort Barycz sprawdził się w boju w grudniu 1914, kiedy atak na Kraków przypuściła Armia Rosyjska. Wraz z fortami Kosocice, 50 Prokocim i 51 Rajsko bronił podejścia z kierunku południowo-wschodniego. 


Po I wojnie światowej fort trafił w ręce Wojska Polskiego, a podczas II WŚ - zajmowali go Niemcy. Po wojnie, w latach 1957-61, naukowcy z AGH testowali tu rakiety meteorologiczne, a w czasach zimnej wojny LWP wykorzystało fort na swoje potrzeby. Zasypano tradytor, a obok zbudowano PRL-owski budynek "klocek". Do końca stycznia 2023 roku fortem opiekowało się Muzeum Twierdzy Kraków - przedsięwzięcie obywatelskie złożone z pasjonatów, którzy dbali o obiekt i regularnie organizowali zwiedzanie. Niestety decyzją urzędników fort musiał zostać zwrócony miastu. Jaki będzie dalszy los obiektu - nie wiadomo. Mieliśmy przyjemność skorzystać z ostatniego zwiedzania 29 stycznia 2023 roku i z tego wydarzenia pochodzą zdjęcia. 

EDIT: Wg informacji ze strony krakow.pl fort musiał zostać zwrócony miastu ponieważ "w opinii urzędników miejskich podmiot zajmujący ten teren nie realizuje celów umowy, a także jest zadłużony względem miasta". Dalsze losy obiektu nie są znane. 


Fort Barycz od dawna był jednym z najbardziej niesamowitych i tajemniczych obiektów Twierdzy Kraków. Teraz doszła do tego kolejna zagadka - niepewna przyszłość obiektu oraz niezrozumiała decyzja włodarzy Krakowa o zwrócenie w trybie natychmiastowym Baryczy miastu. Los fortu wydaje się mocno niepewny i pozostaje mieć nadzieję, że oprze się tej niezrozumiałej decyzji równie dobrze, jak Armii Rosyjskiej w 1914 roku.